Trucizna tuż obok osiedla Paderewskiego w Katowicach.
29 lipca 2025Wypadek na A4 pokazuje, jak wielkie ryzyko wiąże się z transportem niebezpiecznych substancji przez środek stolicy woj. śląskiego.
***
W poniedziałek, 28 lipca, na autostradzie A4 w Katowicach, przebiegającej przecież w bezpośrednim sąsiedztwie osiedla Paderewskiego i centrum handlowego Trzy Stawy, doszło do wypadku, który mógł mieć dużo poważniejsze konsekwencje. Zderzyły się: samochód osobowy i ciężarówka ciągnąca cysternę.
Jak czytamy w komunikacie policji: „Kierujący samochodem ciężarowym w wyniku niedostosowania prędkości do panujących warunków, utracił panowanie nad kierowanym zestawem pojazdów ciężarowych. Pojazd ciężarowy najpierw uderzył w poruszający się lewym pasem samochód osobowy, a następnie doszło do przewrócenia się samochodu ciężarowego”.
Cysterna przewróciła się, blokując pas ruchu. Jak ustalono, przewoziła glikol — substancję chemiczną szeroko stosowaną w przemyśle – potencjalnie niebezpieczną dla ludzi i środowiska.
Na szczęście zawartość cysterny nie wydostała się na zewnątrz, została bezpiecznie przepompowana. Dwie osoby zostały poszkodowane, a działania ratownicze trwały do późnego wieczora. Nie doszło do skażenia, ale zdarzenie pokazuje, jak niewiele trzeba, by w sercu aglomeracji śląsko-zagłębiowskiej pojawiło się realne zagrożenie chemiczne.
Tuż obok domów i galerii handlowej
Katowicki odcinek A4 przebiega bezpośrednio w sąsiedztwie gęsto zaludnionego obszaru — chodzi o os. Paderewskiego. A także w bezpośrednim sąsiedztwie popularnego centrum handlowego Trzy Stawy. Po jednej stronie znajdują się tam bloki mieszkalne. po drugiej – wielki parking i sklepy Gdyby do wypadku doszło nieco dalej, zawartość cysterny się rozlała, a doszłoby do pożaru, skutki mogłyby być znacznie poważniejsze niż tylko utrudnienia w ruchu.
W przypadku glikolu etylenowego, który często jest transportowany w cysternach, wyciek mógłby spowodować bardzo poważne skutki. Przy pożarze — doszłoby do emisji toksycznych oparów. Choć tym razem sytuację opanowano, nie wszystkie tego rodzaju zdarzenia mogą zakończyć się w ten sposób. A przecież autostradą przewożone są różne substancje. Na polskich drogach codziennie transportowane są m.in. chlor, amoniak, siarkowodór czy kwas siarkowy. Wszystkie mogą stanowić bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia i życia ludzi w razie awarii.
Droga, która dzieli miasto
Katowicki odcinek autostrady A4 to nie tylko trasa tranzytowa. Stała się również kluczową arterią lokalnego i metropolitalnego ruchu. Każdy wypadek powoduje gigantyczne korki i paraliżuje ruch nie tylko na samej autostradzie, ale też wzdłuż ulic prowadzących przez śródmieście Katowic. Tym razem przez kilka godzin ruch odbywał się tylko jednym pasem, a skutki były odczuwalne w innych częściach miasta i na innych ulicach oraz drogach.
Autostrada w tym miejscu pełni podwójną funkcję – służy zarówno ciężarówkom jadącym z Niemiec do Ukrainy, jak i mieszkańcom Katowic, którzy codziennie dojeżdżają nią do pracy, szkoły czy sklepu. to generuje większy ruch. To sprawia, że jest tam więcej wypadków.
Eksperci ostrzegali – autostrada nie powinna przecinać centrum
Płacimy za decyzje podjęte jeszcze w latach 90. Wówczas eksperci proponowali inne rozwiązanie — układ czterech obwodnic. Jedna z nich miała okalać całą aglomerację, a trzy pozostałe — największe miasta, w tym Katowice. Pomysł zakładał, że główny ruch tranzytowy ominie centra miast, w tym gęsto zaludnione dzielnice.
Ostatecznie jednak wybrano wariant tańszy, ale gorszy z punktu widzenia bezpieczeństwa i planowania przestrzennego. Autostrada A4 została poprowadzona przez samo centrum Katowic — przecinając miasto na pół.
To rozwiązanie, choć początkowo wygodne, dziś staje się coraz bardziej problematyczne. Statystycznie rzecz biorąc, przy obecnym natężeniu ruchu i ograniczeniu prędkości do 100 km/h, liczba wypadków nie może być niska. Gdy do tego dochodzą niebezpieczne ładunki, stawką przestaje być tylko komfort jazdy, a zaczyna być zdrowie i życie mieszkańców.
Czas na poważną rozmowę o bezpieczeństwie
Wypadek z 28 lipca pokazuje, że konieczne jest ponowne przeanalizowanie zasad transportu substancji niebezpiecznych przez miasta. Obowiązujące w Europie przepisy zalecają, by przewozy chemikaliów prowadzić z dala od dużych skupisk ludzkich. W przypadku Katowic te zasady, jak wiele osób podkreśla, zostały nagięte. Wypadki z udziałem cystern nie są codziennością, ale też nie są rzadkością — i za każdym razem stwarzają poważne ryzyko.
Czy musimy czekać, aż dojdzie do katastrofy, by zacząć szukać lepszych rozwiązań?
*** *** ***
Gorzka cena walki o zdrowie i życie ludzi.
*** *** ***
KOMENTARZE: TYLKO FACEBOOK.
Masz problem, widzisz problem, masz ważną informację? Daj nam znać:
[email protected] lub przez „Wyślij Wiadomość” na Facebooku Katowice Dziś.
***
Redaktor naczelny Katowice Dziś Mateusz Cieślak.
***
Fot. policja


