Nowy prezes Polskiej Grupy Górniczej o dramacie: przychody spadły o ponad połowę.
9 lipca 2025A mówił inne, nie mniej ciekawe rzeczy.
***
Łukasz Deja o trudnej sytuacji PGG: przychody o połowę niższe niż trzy lata temu
Niedawno Wirtualny Nowy Przemysł opublikował wywiad z Łukaszem, nowym prezesem Polskiej Grupy Górniczej. Są tam stwierdzenia, które każą nam do tego wywiadu powrócić. Łukasz Deja o nowej spółce (wydaje się, że skoro od wiosny jest prezesem PGG, to dalej można mówić, że to jest dla niego nowa spółka) mówi tak:
„Nasza sytuacja jest bardzo trudna, przychody spadły w ciągu trzech lat o ponad połowę, co jest wynikiem spadku cen węgla oraz wolumenów”.
Zwróćmy na to szczególną uwagę, wręcz wyjątkową, bo przecież prezes Deja mówi, że w ciągu tylko trzech lat przychody PGG spadły o ponad połowę. Skąd więc PGG bierze pieniądze na działalność? Skąd bierze pieniądze na wypłaty dla kilkudziesięciu tysięcy górników? Którzy – dodajmy – źle nie zarabiają.
Wiemy, że w ostatnich latach PGG była zasilana milionami złotych płynącymi szeroką rzeką z budżetu państwa. Innymi słowy – funkcjonowała dzięki podatnikom. Ale jeśli prezes Deja zdradza, że sytuacja spółki jest aż tak poważna, to będziemy prosili o bliższe wyjaśnienia. Kierujemy więc do niego pytania dotyczące konkretów.
Deja: „Sytuacja jak w poprzedniej spółce” – czyli w Południowym Koncernie Węglowym
Uderzyła nas jeszcze jedna wypowiedź prezesa Łukasza Dei. Nawiązał w niej do swojego poprzedniego miejsca pracy.
„Spodziewałem się sytuacji, którą tu zastałem. Nie różni się od tej, z jaką miałem do czynienia w poprzedniej spółce, którą kierowałem, czyli w Południowym Koncernie Węglowym. Problemy są podobne, natomiast skala problemów jest wielokrotnie większa z uwagi na większą skalę działalności Polskiej Grupy Górniczej.”
Ta wypowiedź bardzo nas zainteresowała. Łukasz Deja mówi, że sytuacja, którą zastał w PGG, nie różni się od tej, która była w PKW, gdy tam piastował funkcję prezesa. Różnica jest tylko w skali.
PKW: 430 milionów za kompleks ścianowy dla kopalni Janina
Tam jednak – przypomnijmy – właśnie pod koniec prezesury Łukasza Dei doszło do niezwykłego kontraktu. Niezwykłego z różnych powodów. Dla nas szczególnie niezwykła była rekordowa kwota kontraktu: 430 milionów złotych za kompleks ścianowy dla kopalni Janina.
Nie da się teraz nie zderzyć tej kwoty ze słowami prezesa Dei. Jak je należy rozumieć? Przypomnijmy, co mówi:
„Spodziewałem się sytuacji, którą tu zastałem. Nie różni się od tej, z jaką miałem do czynienia w poprzedniej spółce, którą kierowałem, czyli w Południowym Koncernie Węglowym. Problemy są podobne…”.
Dla nas największym problemem jest brak pieniędzy. Ale może nie o to prezesowi Dei chodziło? A jeśli właśnie o to, to trzeba zapytać o szczegóły zakupu kompleksu ścianowego dla kopalni Janina. O to na przykład, jak zadbano o wielość ofert, by mieć z czego wybierać? Z jakimi zetknięto się problemami podczas tego konkursu? A może problemów nie było? Jak zabezpieczono interesy PKW, by za jak najmniejsze pieniądze kupić jak najlepszy sprzęt?
Czekamy na odpowiedzi nowego prezesa PGG
To oczywiście pytania do Łukasza Dei. Nawet jeśli już nie jest prezesem PKW, tylko drugiej górniczej spółki. Notabene ważniejszej, większej, z większymi problemami – jak sam mówi.
Przygotowujemy pytania do pana prezesa. Mamy nadzieję, że szybko na nie odpowie. W końcu od przejścia z PKW do PGG nie minęło zbyt wiele czasu i powinien pamiętać, jakie decyzje podejmował i jakimi kierował się przesłankami. Bardzo jesteśmy ciekawi jego odpowiedzi. Przecież:
„Spodziewałem się sytuacji, którą tu zastałem. Nie różni się od tej, z jaką miałem do czynienia w poprzedniej spółce”.
Poniżej nasz nowszy artykuł – z 11 lipca: „Zrozumieć sytuację PGG”.
***
Zapraszamy was na stronę iboma.media. Tylko ciekawe i ważne treści.
*** *** ***
Zrozumieć sytuację Polskiej Grupy Górniczej.
Oczekiwanie na konkrety wobec dramatycznego spadku przychodów.
*** *** ***
KOMENTARZE: TYLKO FACEBOOK.
Masz problem, widzisz problem, masz ważną informację? Daj nam znać:
[email protected] lub przez „Wyślij Wiadomość” na Facebooku Katowice Dziś.
***
Redaktor naczelny Katowice Dziś Mateusz Cieślak.
***
Fot. Wikimedia


