Malutkie króliczki wyrzucone na śmieci.

Malutkie króliczki wyrzucone na śmieci.

1 lipca 2025 Wyłączono przez Redakcja Katowice Dziś

W ten sposób ktoś skazał je na śmierć. Bezradne maleństwa udało się uratować.

***

 

W upale, w kartonie, przy śmietniku. Ktoś porzucił dwa żywe króliczki

 

Tu nie chodzi o wykroczenie. Nie o to, że ktoś złamał prawo. Tu chodzi o brak serca. Dwa maleńkie, domowe króliczki ktoś zostawił na pewną śmierć. W kartonie, obok kontenerów na śmieci przy cmentarzu w Orzeszu. Karton stał w pełnym słońcu, a temperatura przekraczała tego dnia trzydzieści stopni.

 

Nie wiadomo, jak długo zwierzęta tam leżały. Wiadomo jedno – umierały. Bez wody, bez jedzenia, w dusznym, nagrzanym pudle. Gdyby nie reakcja przechodniów, sprawa zakończyłaby się tragicznie.

 

Reakcja, która uratowała życie

 

Ktoś z mieszkańców zauważył porzucony karton. Zajrzał do środka i zobaczył dwa bezradne króliczki. Zadzwonił po pomoc. Na miejsce przyjechał patrol z komisariatu policji w Orzeszu.

 

Maleństwa były wyraźnie przegrzane, odwodnione, zdezorientowane. Ale żyły. I właśnie to jest w tej historii pozytywne. Natychmiast otrzymały pomoc – nie tylko doraźną. Oba króliczki znalazły bezpieczne schronienie. Jak podali funkcjonariusze, przygarnęli je sami pracownicy komisariatu. Skradły im serca.

 

Królik to nie śmieć

 

To historia, która porusza, ale też każe zadać pytanie – kim trzeba być, by pozbyć się zwierząt w taki sposób? Zwierzę to nie zabawka, którą można wyrzucić, gdy się znudzi. To żywa istota, która czuje ból, głód, strach i pragnienie.

 

Porzucenie zwierząt, narażenie ich na śmierć, to nie tylko nieetyczne zachowanie. To przestępstwo. Za znęcanie się nad zwierzętami grozi kara nawet do trzech lat więzienia – a w przypadku szczególnego okrucieństwa, nawet pięciu.

 

Nie bądź obojętny

 

Każdy z nas może zareagować. Może i powinien. Zgłoszenie nie musi trafić na policję – można zadzwonić do straży miejskiej, organizacji prozwierzęcej, schroniska. Wystarczy, że nie będziemy przechodzić obojętnie.

 

Tym razem ratunek nadszedł w porę. Ale tylko dlatego, że ktoś zwrócił uwagę na karton, spojrzał do środka i nie odszedł obojętnie dalej. Dzięki temu króliczki przeżyły.

 

***

Zapraszamy was na stronę iboma.media. Tylko ciekawe i ważne treści.

***

Ważny temat:

***

KOMENTARZE: TYLKO FACEBOOK.

Masz problem, widzisz problem, masz ważną informację? Daj nam znać:

[email protected] lub przez „Wyślij Wiadomość” na Facebooku Katowice Dziś.

***

Redaktor naczelny Katowice Dziś Mateusz Cieślak. 

***

 

Fot. policja