Makro likwiduje hale na Śląsku i zwalnia ludzi.

Makro likwiduje hale na Śląsku i zwalnia ludzi.

16 lipca 2025 Wyłączono przez administrator

W tle są decyzje polityków.

***

 

Setki zwolnień i zamykane hale w regionie

 

Na Śląsku “zwija się” kolejny duży pracodawca. Sieć Makro (dawniej Makro Cash and Carry) ogłosiła decyzję o zamknięciu czterech hal w Polsce, w tym dwóch w województwie śląskim – w Zabrzu i Rybniku. Pracę straci około 400 osób. Według informacji przekazanych przez portal “Wiadomości Handlowe”, skala restrukturyzacji może być znacznie szersza – redukcje objęły wszystkie 29 działających hal, nie tylko te przeznaczone do likwidacji.

 

Jak informuje RMF24, działania te są wynikiem „olbrzymiego wzrostu kosztów pracowniczych”. Makro tłumaczy, że konieczna jest optymalizacja sieci i procesów, a firma chce skupić się na obsłudze sektora HoReCa oraz tradycyjnego handlu detalicznego. To kolejny sygnał, że sytuacja w handlu hurtowym w Polsce – zwłaszcza w regionach przemysłowych – staje się coraz bardziej napięta.

 

Co dalej z Makro w Katowicach i Sosnowcu?

 

Województwo śląskie to jeden z kluczowych obszarów działania sieci Makro. Poza likwidowanymi placówkami w Zabrzu i Rybniku, funkcjonują jeszcze hale w Katowicach i Sosnowcu. Na razie nie ma oficjalnych informacji o ich przyszłości. Jednak – jak wskazują “Wiadomości Handlowe” – restrukturyzacja obejmuje całą sieć. W pozostałych obiektach wdrażana jest tzw. „wielozadaniowość”, co oznacza, że pracownicy wykonują szerszy zakres obowiązków i są przesuwani tam, gdzie jest największe zapotrzebowanie. Nie można więc wykluczyć dalszych cięć kadrowych również w Katowicach i Sosnowcu.

 

Rosnące płace, malejące marże – presja kosztowa rośnie

 

Przedstawiciele Makro otwarcie wskazują, że największym wyzwaniem są rosnące koszty pracy. – Mierzymy się z olbrzymim wzrostem kosztów pracowniczych, w szczególności wynagrodzenia minimalnego ustalanego przez państwo – przekazał Michał Skup, dyrektor ds. prawnych i regulacyjnych Makro Polska w odpowiedzi dla portalu Next Gazeta.pl. Firma odnotowała w ostatnim roku obrotowym stratę netto w wysokości ponad 250 mln zł, przy przychodach sięgających 6,94 mld zł.

 

Z danych “Wiadomości Handlowych” wynika, że Makro od 2023 roku zredukowało ponad 100 etatów w warszawskiej centrali, a fala zwolnień objęła także pracowników w halach na terenie całego kraju. To kolejna faza transformacji – w 2016 roku sieć zamknęła 11 hal, co kosztowało pracę około 700 osób.

 

Nie tylko Makro. Zwolnienia także w innych sieciach

 

Fala zwolnień przetacza się przez całą branżę handlową. Grupa Eurocash, do której należą m.in. Delikatesy Centrum, Lewiatan czy Mila, planuje redukcję ponad 1100 etatów i zamknięcie kilkudziesięciu placówek. W Castoramie trwają zmiany organizacyjne połączone ze zwolnieniami, a Carrefour zwolnił ok. 200 pracowników w hipermarketach w Warszawie i Bydgoszczy. Podobne ruchy miały miejsce w Black Red White (421 osób) oraz w Avon (170 osób).

 

W całym kraju, tylko w maju 2025 roku – jak informuje RMF24 – pracę straciło ponad 1200 osób. Redukcje dotykają nie tylko handlu, ale także przemysłu, IT oraz finansów. Na tle tych danych województwo śląskie wyróżnia się nie tylko liczbą zamykanych placówek, ale też ich skalą.

 

Czy wzrost płacy minimalnej zabija rynek pracy?

 

Przedsiębiorcy coraz głośniej alarmują, że szybki wzrost płacy minimalnej powoduje problemy finansowe, zwłaszcza dla dużych sieci zatrudniających wielu pracowników o niższych kwalifikacjach. Obecnie płaca minimalna w Polsce wynosi 4666 zł, a w ciągu dekady wzrosła o ponad 166 proc. To więcej niż wzrost inflacji. Dla porównania – w 2015 roku minimalne wynagrodzenie wynosiło 1750 zł, a w 2005 roku – jedynie 849 zł. 

 

Oczywiście trzeba brać pod uwagę inflację – ówczesne 849 zł to było zupełnie coś innego niż dziś. I jeszcze jedno: w Polsce aż 25 proc. pracowników zarabia najniższą krajową – to najwyższy odsetek w skali świata. Dla porównania: w Unii Europejskiej to 7 proc., a w USA zaledwie 1 proc. Zdaniem pracodawców, taki model zaburza konkurencyjność i ogranicza inwestycje.

 

Trudny kompromis: związki kontra rząd

 

10 lipca organizacja zakładowa NSZZ „Solidarność” podpisała porozumienie z Makro dotyczące zasad przeprowadzenia zwolnień grupowych. Jak podkreślają związkowcy, negocjacje były transparentne i prowadzone w duchu dialogu. – Dołożyliśmy wszelkich starań, by w tych trudnych okolicznościach zapewnić maksymalną ochronę interesów pracowników – oświadczył Daniel Cichocki, przewodniczący związku w Makro.

 

Tymczasem w skali ogólnopolskiej wciąż trwają negocjacje dotyczące płacy minimalnej na 2026 rok. Rząd proponuje wzrost o 140 zł (do 4806 zł), związki zawodowe żądają co najmniej 349 zł podwyżki, a organizacje pracodawców apelują o ograniczenie wzrostu do 50 zł. Brak porozumienia zapowiada dalsze protesty i możliwe kolejne napięcia na rynku pracy.

 

Co dalej z handlem hurtowym w regionie?

 

Zamknięcie hal w Zabrzu i Rybniku to nie tylko sygnał kłopotów Makro, ale też ostrzeżenie dla całej branży handlu hurtowego na Śląsku. Przyszłość placówek w Katowicach i Sosnowcu stoi pod znakiem zapytania. Czy kolejne hale Makro w regionie również zakończą działalność? Jakie działania podejmie firma, by uniknąć dalszej erozji swojej pozycji? Na te pytania odpowiedzi na razie nie ma.

 

*** *** *** 

Ważny temat:

Gorzka cena walki o zdrowie i życie ludzi.

Warto przeczytać

*** *** ***

KOMENTARZE: TYLKO FACEBOOK.

Masz problem, widzisz problem, masz ważną informację? Daj nam znać:

[email protected] lub przez „Wyślij Wiadomość” na Facebooku Katowice Dziś.

***

Redaktor naczelny Katowice Dziś Mateusz Cieślak. 

***

 

Fot. Wikimedia