Wypadek na kąpielisku Fala każe zadać szereg pytań.
28 czerwca 2025Zaledwie otwarte – już problemy.
***
Zielona zjeżdżalnia nieczynna po wypadku
Nowo otwarte kąpielisko Fala w Parku Śląskim w Chorzowie miało być jedną z największych letnich atrakcji w metropolii śląsko-zagłębiowskiej. Inwestycja za 135 mln zł przyciągnęła w niecałe dwa tygodnie od otwarcia ponad 12 tysięcy osób. Jednak radość z nowego obiektu zmącił poważny incydent.
Doszło do nieszczęśliwego wypadku. 30-letni mężczyzna spadł z pontonu na zielonej zjeżdżalni typu wahadło i doznał urazu endoprotezy stawu biodrowego. Są podejrzenia, że zjeżdżalnia może być niebezpieczna. Wyłączono ją z użytkowania.
Obecnie trwa analiza okoliczności zdarzenia – sprawdzane są zarówno kwestie techniczne, jak i sposób użytkowania obiektu. Do czasu uzyskania pełnej pewności co do bezpieczeństwa, zjeżdżalnia pozostaje zamknięta. Park jest w kontakcie z poszkodowanym.
Kolejna atrakcja wyłączona z powodu uszkodzenia
To nie jedyny problem, z jakim mierzy się nowe kąpielisko. Zaledwie kilka dni po otwarciu z użytkowania wyłączono także Wet Bubble – napompowaną kopułę na środku jednego z basenów, na którą wspinały się dzieci. Uszkodzeniu uległy mocowania podwodnych elementów konstrukcji, co spowodowało częściowe rozszczelnienie obiektu. Choć nie doszło tu do wypadku, kopuła także została zamknięta – trwa diagnostyka i wybór metody naprawy.
Przeciążony obiekt, pierwsze korekty
Zainteresowanie nową Falą przerosło oczekiwania organizatorów – w weekendy dochodziło do przekroczenia maksymalnej liczby odwiedzających, wprowadzono więc limity wejść. Na terenie kąpieliska pracuje 16 ratowników wodnych, którzy mieli zgłosić zastrzeżenia jeszcze przed otwarciem – m.in. do żółtej zjeżdżalni. Tam też dokonano modyfikacji, montując dodatkowe zabezpieczenia na jednym z odcinków toru.
Trudno nie zadać pytań o to, w jaki sposób testowano kosztowne urządzenia przed otwarciem kąpieliska? Jak przeprowadzano kontrolę jakości ich wykonania? Jak badano, czy są bezpieczne? Czy zjeżdżalnie rzeczywiście zostały poddane odpowiednim próbom, skoro już po kilku dniach musiano je wyłączać i wprowadzać zmiany?
Nasuwa się również inne pytanie: czy przed otwarciem kąpieliska Fala analizowano inne wypadki, do których doszło na wodnych atrakcjach służących rekreacji? Takie wypadki w przeszłości miały miejsce w aquaparkach działających w naszym regionie. Niektóre były bardzo poważne.
W Tychach było podobnie, w Dąbrowie Górniczej znacznie gorzej
W 2018 roku, tuż po otwarciu Wodnego Parku Tychy, także doszło do serii incydentów. Pogotowie ratunkowe interweniowało kilkukrotnie, a wśród poszkodowanych były osoby z urazami głowy. Wówczas również pojawiły się pytania o stan techniczny zjeżdżalni, błędy projektowe oraz nadzór właściciela i wykonawców.
W obu przypadkach mamy do czynienia z obiektami nowoczesnymi, spektakularnymi i bardzo kosztownymi – a jednak już na starcie okazuje się, że są problemy z ich funkcjonowaniem.
Do straszliwego wypadku doszło też kiedyś w aquaparku Nemo w Dąbrowie Górniczej. Nastolatek korzystający ze zjeżdżalni doznał bardzo poważnego urazu. Ze względu na niedopatrzenie osób odpowiedzialnych za działanie zjeżdżalni, bardzo poważnie poranił sobie twarz.
Inwestycja za miliony – czy wykonana rzetelnie?
Władze Parku Śląskiego zapewniają, że bezpieczeństwo odwiedzających jest priorytetem. Ta deklaracja cieszy. Bezpieczeństwo odwiedzających jest nie tylko priorytetem, jest absolutną koniecznością.
Producent zjeżdżalni przygotowuje ekspertyzę, która ma pomóc w ocenie przyczyn wypadku. Pozostaje jednak pytanie, jak to możliwe, że w obiekcie za 135 milionów złotych – zaledwie kilka dni po otwarciu – pojawiają się usterki i zagrożenia dla zdrowia?
Nie tylko odwiedzający, ale i podatnicy, którzy pośrednio współfinansowali tę inwestycję, mają prawo do pełnej informacji: jak przebiegał odbiór techniczny, kto go przeprowadzał, jakie zgłoszono uwagi i czy wyciągnięto wnioski z wcześniejszych, innych groźnych incydentów na obiektach służących wodnej rekreacji. Kto dokonał wyboru konstrukcji, na której doszło do wypadku? Czy były analizowane różne rozwiązania w tym zakresie? W jaki sposób przebiegał proces przetargowy?
Czas na refleksję i transparentność
Wszystko wskazuje na to, że potrzebna będzie nie tylko naprawa, ale też refleksja nad standardami projektowania i uruchamiania tego typu obiektów. Mieszkańcy metropolii śląsko-zagłębiowskiej zasługują na to, by bawić się i odpoczywać w miejscach bezpiecznych. To co się stało skłania do naprawdę głębokiej refleksji. Zachęcamy do niej nie tylko kierownictwo Parku Śląskiego, ale również władze samorządowe województwa śląskiego: marszałka, wicemarszałków i radnych sejmiku.
***
Zapraszamy was na stronę iboma.media. Tylko ciekawe i ważne treści.
***
Ważny temat:
***
KOMENTARZE: TYLKO FACEBOOK.
Masz problem, widzisz problem, masz ważną informację? Daj nam znać:
[email protected] lub przez „Wyślij Wiadomość” na Facebooku Katowice Dziś.
***
Redaktor naczelny Katowice Dziś Mateusz Cieślak.
***
Fot. PŚ



