Dokumenty pozostaną niejawne.

Dokumenty pozostaną niejawne.

4 czerwca 2025 Wyłączono przez administrator

W imię prawa do informacji apelowaliśmy o ujawnienie ważnych dokumentów. Pozostaną niejawne.

***

 

Apelowaliśmy do Katarzyny Kuczyńskiej-Budki, prezydentki Gliwic. Prosiliśmy ją, by stanęła po stronie prawa obywateli do informacji.

 

To był ostatni dzień, kiedy można było to zrobić. Kończyły się bowiem mowy końcowe w procesie dotyczącym rzekomych pomówień, jakie miały być zawarte w artykułach prasowych.

 

Na ławie oskarżonych Mateusz Cieślak, redaktor naczelny Katowice Dziś. Jako oskarżyciel prywatny – Szpital Miejski nr 4 w Gliwicach.

 

Utajniony proces a prawo do informacji

 

Sprawa toczyła się przy drzwiach zamkniętych z wyłączeniem jawności. Naszym zdaniem opinia publiczna powinna poznać zarówno zarzuty, jak i materiał dowodowy zgromadzony przez sąd. W naszej ocenie takie działanie ma znaczenie dla interesu społecznego. Artykuły bowiem nie dotyczyły żadnych konkretnych osób, lecz prawidłowości działania instytucji wykonującej zadania publiczne za publiczne pieniądze.

 

Prezesem Szpitala Miejskiego nr 4 w Gliwicach jest Przemysław Gliklich. Szpital, jak sama nazwa wskazuje, należy do miasta. A najważniejszą funkcję w tym mieście sprawuje Katarzyna Kuczyńska-Budka.

 

Artykuł 212 KK a wolność słowa

 

Sprawa się toczy, ponieważ Cieślakowi postawiono zarzut przestępstwa z artykułu 212 Kodeksu Karnego. To przepis, który Koalicja Obywatelska zaraz po wygranych wyborach obiecała znieść, zbyt często bowiem służy do kneblowania ust sygnalistom czy dziennikarzom ujawniającym nieprawidłowości. To między innymi obiecywał Adam Bodnar, obecny minister sprawiedliwości. Ale przepis ten nadal funkcjonuje.

 

Dlatego do prezydentki Gliwic, Katarzyny Kuczyńskiej-Budki, zaapelowaliśmy o to, by podjęła działania w kierunku uchylenia niejawności toczącego się procesu. Prosiliśmy ją o to w imię prawa do informacji.

 

Już 27 marca pytaliśmy ją o to, czy złoży taki wniosek, a jeśli nie, to czy rekomenduje takie działanie prezesowi Gliklichowi bądź radzie nadzorczej szpitala. Kilka dni później dowiedzieliśmy się (odpowiedź podpisał rzecznik prasowy prezydentki), że pani Katarzyna „nie jest stroną tego postępowania” i „nie jest ustawowo legitymowana”.

 

Kolejny apel trafił do pani prezydent wczoraj (3 czerwca): „Niniejszym zwracam się do Pani Prezydent po raz kolejny z apelem o doprowadzenie do odtajnienia procesu”. 

 

Komentowaliśmy, że odtajnienie procesu ma ogromne znaczenie „nie tylko dla dokumentacji patologii i nieprawidłowości, do jakich doszło w przeszłości – ale i dla przyszłości. Pokazuje bowiem tym, którzy w przyszłości mogą wykonywać świadczenia publiczne, że nie da się wykonywać tych świadczeń za jakąś kurtyną gwarantującą pełną bezkarność, nawet w przypadku popełniania czynów zabronionych”. 

 

Dlaczego prezydentka nie reaguje?

 

Dodajmy, że choć oskarżycielem jest Szpiatl Miejski nr 4 w Gliwicach, to czyny te miały zostać popełnione przez inną instytucję. Tym bardziej nie rozumiemy, dlaczego Katarzyna Kuczyńska-Budka nie reaguje na tę sytuację. 

 

Pismo z apelem do pani prezydent skierowaliśmy o godzinie 7:56. Rozprawa w Sądzie Okręgowym w Katowicach zaplanowana była na godzinę 12:30.

 

Wystarczyło tylko jedno: poinformować adwokatkę występującą w imieniu oskarżyciela, czyli Szpitala Miejskiego nr 4 w Gliwicach, by ta złożyła wniosek o uchylenie niejawności.

 

Nie możemy was poinformować, czy adwokatka na sprawie cokolwiek na ten temat mówiła. To będzie możliwe dopiero wówczas, gdy osławiony artykuł 212 KK zniknie z polskiego porządku prawnego. Wczorajszy proces zaczął się w trybie niejawnym i w trybie niejawnym się zakończył.

 

Konstytucyjne prawo do informacji sprawach publicznych

 

Przypominamy, że prawo do informacji gwarantuje Konstytucja RP: „Obywatel ma prawo do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne. 

 

Prawo to obejmuje również uzyskiwanie informacji o działalności organów samorządu gospodarczego i zawodowego, a także innych osób oraz jednostek organizacyjnych w zakresie, w jakim wykonują one zadania władzy publicznej i gospodarują mieniem komunalnym lub majątkiem Skarbu Państwa” (Art. 61 Konstytucji RP).

 

Prawo to podlega ograniczeniom ustawowym. Jednym z nich jest właśnie osławiony artykuł 212 KK. Dlatego prosiliśmy Katarzynę Kuczyńską-Budkę o podjęcie interwencji w tej sprawie.

 

Już w 2007 roku Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy zaapelowało o usunięcie tego przepisu. Najczęściej przywoływanym argumentem było wtedy to, że jest on wykorzystywany przeciwko dziennikarzom w związku z treścią ich publikacji.

 

W 2024 roku minister sprawiedliwości Adam Bodnar zapowiedział, że jego resort podejmie kroki w kierunku zniesienia tego przepisu. Ten sam obóz reprezentuje przecież Katarzyna Kuczyńska-Budka. W wyborach samorządowych, na skutek których została prezydentką Gliwic, reprezentowała Koalicję Obywatelską.

 

***

Zapraszamy was na stronę iboma.media. Tylko ciekawe i ważne treści.

***

Ważny temat:

***

KOMENTARZE: TYLKO FACEBOOK.

Masz problem, widzisz problem, masz ważną informację? Daj nam znać:

[email protected] lub przez „Wyślij Wiadomość” na Facebooku Katowice Dziś.

***

Redaktor naczelny Katowice Dziś Mateusz Cieślak. 

***

 

Fot. Pixabay