Prezes PGG ucieka od odpowiedzi.

Prezes PGG ucieka od odpowiedzi.

17 czerwca 2025 Wyłączono przez administrator

Nawet tych najprostszych: czy Polska Grupa Górnicza jest na plusie czy na minusie.

***

 

Najprostsze pytania – bez odpowiedzi

 

Podczas jednego z wydarzeń dotyczących transformacji majątkowej przemysłu węglowego, zadałem (Mateusz Cieślak) prezesowi Polskiej Grupy Górniczej Łukaszowi Dei pytanie, które nie powinno wywoływać żadnych kontrowersji: czy spółka jest obecnie na plusie, czy na minusie? Zamiast konkretnej odpowiedzi – usłyszałem, że „należy przesłać pytania do rzecznika” i że „spotkaliśmy się w innym celu”.

 

To nie pierwszy raz, gdy przedstawiciele PGG próbują unikać jasnych odpowiedzi. Tym razem jednak sytuacja była szczególna: briefing prasowy już się zakończył, a rozmowa odbywała się w trakcie czasu na indywidualne pytania. Nikomu nie przeszkadzałem, nie przerywałem – zbliżyłem się do prezesa Dei i wiceprezesa Marka Skuzy z pytaniami, które są ważne z punktu widzenia interesu publicznego.

 

Spółka publiczna, pieniądze publiczne, pytania dziennikarskie

 

Polska Grupa Górnicza to największy pracodawca na Śląsku – zatrudnia ponad 36 tysięcy osób. To spółka należąca do Skarbu Państwa, która od lat działa w trudnej sytuacji finansowej i korzysta ze wsparcia publicznego. Wydaje ogromne środki, również na inwestycje. Czy nie powinno być standardem, że jej kierownictwo odpowiada na pytania dziennikarzy dotyczące kondycji finansowej czy planów inwestycyjnych, racjonalnych wydatków i oszczędności?

 

Tymczasem prezes Łukasz Deja konsekwentnie unikał odpowiedzi, powtarzając jedynie, że pytania należy przesłać drogą oficjalną. Gdy zapytałem o inwestycje, otrzymałem ogólnikową wypowiedź o „potencjale majątku” i „transformacji regionu”. Nie padła żadna konkretna informacja – ani o planowanych projektach, ani o kwotach, ani o inwestycjach. Pytania o przyszłość PGG w kontekście sytuacji politycznej również zakończyły się odesłaniem do „projektowanej ustawy” i „czekania na narzędzia transformacyjne”.

 

Analiza: strategia uniku zamiast przejrzystości

 

Analizując wypowiedzi prezesa, można odnieść wrażenie, że każda próba uzyskania konkretu była gaszona odwołaniem do formalności, procedur, przyszłych dokumentów, bądź konieczności korespondencji z rzecznikiem. Prezes Deja nie odpowiedział wprost na żadne z pięciu zadanych pytań. Nawet wtedy, gdy pytanie dotyczyło planów inwestycyjnych – nie podano ani jednego przykładu inwestycji.

 

Nieobecność konkretu w każdej odpowiedzi może być uznana za element strategii uniku. To tym bardziej niepokojące, że mowa o spółce, która funkcjonuje za publiczne pieniądze i której los wpływa na życie wielu tysięcy rodzin w regionie.

 

Pytania bez odpowiedzi także drogą oficjalną

 

Jeszcze 26 maja przesłałem do Polskiej Grupy Górniczej zestaw pytań drogą oficjalną. Zgodnie z przepisami, odpowiedzi powinny zostać udzielone niezwłocznie, jednak nie później niż po 14 dniach. Tymczasem 12 czerwca – po bezskutecznym oczekiwaniu – ponownie przypomniałem o sprawie. Do dziś (17 czerwca) odpowiedzi nie otrzymałem. 

 

Prezesom Dei oraz Skuzie podczas briefingu prasowego towarzyszyła rzeczniczka PGG Ewa Grudniok. Dowiedziałem się od niej, że pytania zostały przekazane do „właściwych komórek” w spółce i „wymagają czasu”. Ale na to jest maksimum 14 dni. Czas minął.  A pytania dotyczyły kwestii, które nie wymagają długotrwałych analiz i żmudnych opracowań. Odpowiedzi można byłoby przygotować w jeden, dwa, maksymalnie trzy dni.

 

Rzeczniczka wkracza do rozmowy

 

Do rozmowy z prezesem Deją, niespodziewanie włączyła się rzeczniczka prasowa PGG, Ewa Grudniok. Zaczęła odpowiadać na pytania, których jej nie zadano. Były skierowane do prezesa. To nie rzeczniczka prasowa odpowiada za działania spółki. Nie ona decyduje o inwestycjach. Nie ona była pytana o sprawy dotyczące PGG – gdybym chciał zadać jej pytania, nie kierowałbym ich do prezesa, tylko bezpośrednio do niej. 

 

Transkrypcja rozmowy oraz nagranie audio

 

Mój wywiad z prezesem Łukaszem Deją znajduje się poniżej. Była to krótka, ale wiele mówiąca rozmowa. Możesz ją przeczytać albo odsłuchać (link pod zapisem wywiadu).

 

Rozmowa: tekst lub dźwięk

 

Mateusz Cieślak: Jaka jest sytuacja Polskiej Grupy Górniczej? 

 

Łukasz Deja: Bardzo proszę przesłać pytania. Dzisiaj jesteśmy na evencie dotyczącym transformacji majątku, proszę przesłać pytania.

 

Mateusz Cieślak: To bardzo proste pytanie – czy spółka jest na plusie czy na minusie?

 

Łukasz Deja: Bardzo proszę o przesłanie pytań do rzecznika. Spotkaliśmy się w innym celu, bardzo proszę o przesłanie pytania. 

 

Mateusz Cieślak: Dlaczego pan nie chce odpowiedzieć na tak proste pytanie?

 

Łukasz Deja: Bardzo proszę. Przekażę – proszę przesłać te informacje.

 

Mateusz Cieślak: To może w takim razie powie pan, czy są planowane jakieś inwestycje w kopalniach w najbliższym czasie? Czy macie państwo jakieś duże inwestycje przed sobą?

 

Łukasz Deja: Dzisiaj jesteśmy w miejscu, w którym oceniamy potencjał tego majątku. Polska Grupa Górnicza to trzynaście ruchów. To jest olbrzymi majątek i olbrzymi potencjał ludzki. Pracujemy nad tym, aby ten potencjał majątkowy został jak najlepiej wykorzystany i aby na jego bazie powstały nowe miejsca pracy. Chcemy też wykorzystać potencjał naszych pracowników – 36 tysięcy ludzi – żeby transformacja regionu przebiegała jak najlepiej. A sama Polska Grupa Górnicza, by za parę lat była kojarzona nie tylko z węglem, ale i z nowymi działalnościami.

 

Mateusz Cieślak: Zgodzi się pan ze mną, że po wyborach prezydenckich pojawił się pozytywny klimat dla górnictwa i dla wykorzystywania węgla kamiennego?

 

Łukasz Deja: W tej chwili działalność Polskiej Grupy Górniczej wynika z przepisów prawa. Jesteśmy w trakcie procedowania ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego – ona jest naszym drogowskazem i ma nam dawać narzędzia transformacyjne. To dokument, na który jako Polska Grupa Górnicza – jako górnicy – czekamy. Myślę, że mając to narzędzie, będziemy mogli tę rozmowę kontynuować.

 

Mateusz Cieślak: Jak pan ocenia przyszłość największej spółki górniczej w Unii Europejskiej w kontekście najbliższych pięciu lat?

 

Łukasz Deja: Działalność Polskiej Grupy Górniczej jest związana z umową społeczną. Podobnie jak w przypadku pozostałych beneficjentów, to wartość niesamowicie duża z punktu widzenia tego, co się stało. W 2021 roku podpisano umowę, na podstawie której zgodzono się na likwidację branży w zamian za określone dopłaty – do redukcji zdolności produkcyjnych. Mówimy o sposobie likwidacji kopalń i to się teraz dzieje. To nasza baza. Kolejnym elementem – który określi, jak ten proces będzie przebiegał – jest właśnie ustawa, o której wcześniej wspominałem. To ona będzie narzędziem do realizacji umowy społecznej.

 

TUTAJ ODSŁUCHASZ ROZMOWĘ Z PREZESEM ŁUKASZEM DEJĄ (link niżej)

https://voca.ro/1dYUrsAOFBNA

 

***

Zapraszamy was na stronę iboma.media. Tylko ciekawe i ważne treści.

***

Ważny temat:

***

KOMENTARZE: TYLKO FACEBOOK.

Masz problem, widzisz problem, masz ważną informację? Daj nam znać:

[email protected] lub przez „Wyślij Wiadomość” na Facebooku Katowice Dziś.

***

Redaktor naczelny Katowice Dziś Mateusz Cieślak. 

***