Ludzie zginęli w płonącym samochodzie – główny podejrzany się nie przyznaje do winy.
13 czerwca 2025Sebastian M. pozostaje w areszcie. Sąd odrzucił zażalenie obrony.
***
Wciąż bez przyznania się do winy.
Sebastian M., podejrzany o spowodowanie tragicznego wypadku na autostradzie A1, pozostanie w areszcie. Sąd Rejonowy w Piotrkowie Trybunalskim oddalił zażalenie jego obrończyni, która domagała się uchylenia tymczasowego aresztowania. – Sąd w pełni podzielił argumentację prokuratury – poinformował prokurator Aleksander Duda z Prokuratury Okręgowej w Katowicach.
Według sądu istnieje wysokie prawdopodobieństwo popełnienia przez Sebastiana M. zarzucanego mu czynu. Wskazano również na obawę ucieczki, możliwość matactwa oraz grożącą podejrzanemu surową karę – do ośmiu lat więzienia.
Mężczyzna nie przyznał się do winy. Złożył jedynie ogólne wyjaśnienia. Prokuratura nie dała im wiary i zleciła uzupełniającą opinię biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych.
Wypadek na A1: trzy osoby spłonęły żywcem
Do tragedii doszło 16 września 2023 roku w miejscowości Sierosław na autostradzie A1. Rozpędzone BMW kierowane przez Sebastiana M. uderzyło w samochód marki Kia. Auto z trzyosobową rodziną – rodzicami i 5-letnim chłopcem – stanęło w płomieniach. Cała rodzina zginęła w płonącym wraku (na zdjęciu).
Jak przypominaliśmy w naszym wcześniejszym artykule: „Samochód płonął, a uwięzieni w nim ludzie krzyczeli”, inni kierowcy nie zdołali im pomóc. Świadkowie usiłowali gasić auto, ale małe gaśnice w tym wypadku się nie sprawdziły. Ludzie nie mogli z nimi zbyt blisko podejść ze względu na bardzo wysoką temperaturę palącego się samochodu.
Początkowe komunikaty policji pomijały udział BMW w wypadku – dopiero nagrania z wideorejestratorów ujawniły prawdę.
Uciekł z Europy, złapano go w Dubaju
Tuż po wypadku Sebastian M. wyjechał do Niemiec, a następnie przedostał się do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Tam uzyskał tzw. złotą wizę i został zwolniony z aresztu za kaucją. Przez wiele miesięcy unikał odpowiedzialności, choć był poszukiwany przez Interpol i polską Specjalną Grupę Poszukiwawczą.
W styczniu 2025 roku sąd w Dubaju uznał ekstradycję za dopuszczalną, a w maju decyzję tę ostatecznie potwierdził tamtejszy Sąd Najwyższy. To pierwszy przypadek ekstradycji obywatela polskiego z tego kraju. – To ważny krok do przodu – pisaliśmy w styczniu, zaznaczając, że: „Wszyscy czekamy na sprawiedliwe osądzenie tej sprawy”.
Wrócił do Polski. Trafił do aresztu
Sebastian M. został przetransportowany do Polski 26 maja 2025 roku, samolotem rejsowym z Dubaju, w asyście polskich policjantów. Już następnego dnia usłyszał w Prokuraturze Okręgowej w Katowicach zarzut spowodowania śmiertelnego wypadku. Po przesłuchaniu został przewieziony do aresztu.
W śledztwie trwają dalsze czynności – m.in. analiza uzupełniającej opinii biegłego. Tymczasem prokuratura i policja podkreślają, że dzięki sprawnym działaniom podejrzany stanął przed polskim sądem w ciągu 24 godzin od przylotu.
O tej sprawie pisaliśmy wcześniej
To nie jest pierwszy raz, gdy zajmujemy się tą tragiczną sprawą. Od samego początku relacjonowaliśmy zarówno przebieg śledztwa, jak i kontrowersje związane z reakcją służb oraz z poszukiwaniem podejrzanego. Poniżej przypominamy wcześniejsze nasze publikacje:
„Rozpędzone BMW, drugie auto zamienione w słup ognia. Wewnątrz 5-letni chłopczyk i jego rodzice”
„Pirat drogowy zatrzymany aż w Zjednoczonych Emiratach Arabskich”
„Wszyscy czekamy na sprawiedliwe osadzenie tej sprawy”
„Samochód płonął, a uwięzieni w nim ludzie krzyczeli”
„Będzie odpowiadał za spowodowanie do koszmaru w płomieniach. Zginęli rodzice i małe dziecko”
Wszystkie te artykuły można przeczytać na portalu “Katowice Dziś” – wystarczy wejść do rubryki “Aktualności” i w wyszukiwarce naszych tekstów wkleić tytuł artykułu.
***
Zapraszamy was na stronę iboma.media. Tylko ciekawe i ważne treści.
***
Ważny temat:
***
KOMENTARZE: TYLKO FACEBOOK.
Masz problem, widzisz problem, masz ważną informację? Daj nam znać:
[email protected] lub przez „Wyślij Wiadomość” na Facebooku Katowice Dziś.
***
Redaktor naczelny Katowice Dziś Mateusz Cieślak.
***



