Został on podjęty przez prezydenta Donalda Trumpa.
Mowa o Karolu Nawrockim walczącym o najwyższe stanowisko państwowe. Został on podjęty przez prezydenta Donalda Trumpa. Następnie Biały Dom zamieścił na ten temat informacje na swoim oficjalnym profilu w mediach społecznościowych..
“Klasycznym przykładem skolonizowanego umysłu i postawy jest to, co rodzima prawica jest gotowa zaoferować Trumpowi, by móc sobie z nim zrobić zdjęcie. Zero godności”.
Bez wątpienia przyjęcie Karola Nawrockiego przez prezydenta USA jest klasycznym mieszaniem się jednego państwa w sprawy innego państwa. Było to wyraźne poparcie udzielone tylko jednemu kandydatowi.
Nie tylko Karol Nawrocki i Rafał Trzaskowski
Przypomnijmy, że w wyborach prezydenckich rywalizuje ze sobą kilkanaście osób, a głównymi rywalami są wspomniany Karol Nawrocki, popierany przez PiS, i uzyskujący lepsze od niego wyniki w sondażach Rafał Trzaskowski, kandydat Koalicji Obywatelskiej.
Szymon Hołownia i inni politycy
Ale przecież w wyborach uczestniczą również inni znani polscy politycy. W tym pełniący tak ważne funkcje państwowe jak Szymon Hołownia, który jest marszałkiem Sejmu.
Wyróżnienie tylko i wyłącznie jednego kandydata jest sytuacją dosyć niebywałą. To jest tak, jakby administracja USA wskazała palcem konkretną osobę i powiedziała: na niego macie głosować.
Trump wita polskiego kandydata na prezydenta
Tym bardziej że Biały Dom opublikował na swojej oficjalnej stronie dwa zdjęcia Karola Nawrockiego z Donaldem Trumpem z następującym komentarzem: “Prezydent Donald J. Trump wita polskiego kandydata na prezydenta Karola Nawrockiego w Gabinecie Owalnym”.
W oryginale brzmi to tak: “President Donald J. Trump welcomes Polish presidential candidate Karol Nawrocki to the Oval Office”.
Tyle że Karol Nawrocki nie jest polskim kandydatem na prezydenta. Karol Nawrocki jest jednym z kandydatów na prezydenta Polski. To wielka różnica – zarówno po polsku, jak i po angielsku.
Ten uścisk dłoni i tak wyraźna ingerencja w sprawy polskie spotkały się z ogromną falą komentarzy – zarówno tych oceniających spotkanie Nawrockiego z Trumpem pozytywnie, jak i tych, które to krytykują.
Co załatwił w Gabinecie Owalnym?
Rzecz jasna, pozytywne komentarze są autorstwa polityków związanych z Prawem i Sprawiedliwością. Krytykującymi są ci, którzy popierają Rafała Trzaskowskiego. Ale nie tylko. “Co Nawrocki załatwił w Gabinecie Owalnym? Coś dla siebie, czy coś dla Polski? – publicznie zapytał Szymon Hołownia.
Politycy PiS przekonują, że te dwa zdjęcia i dwa zdania zamieszczone przez Biały Dom to dowód na to, że Karol Nawrocki jako prezydent będzie gwarantem dobrych relacji z USA. Była marszałek Sejmu Elżbieta Witek stwierdziła: „Karol Nawrocki jest jedynym kandydatem gwarantującym Polsce bezpieczeństwo i utrzymywanie silnych sojuszy w trudnych czasach, zwłaszcza ze Stanami Zjednoczonymi”.
Jest to o tyle interesujące, że dzieje się to krótko po tym, jak żołnierze USA opuścili bazę militarną znajdującą się pod Rzeszowem, pozostawiając jej zabezpieczanie żołnierzom polskim oraz z innych państw.
Ale warto zwrócić uwagę na jeszcze jedną kwestię. Karol Nawrocki w żaden sposób nie odniósł się do innego przejawu publicznej aktywności Białego Domu. Wczoraj Donald Trump opublikował fotomontaż. Na zdjęciu przedstawiony jest jako papież – siedzi na tronie, ubrany w białą sutannę, na szyi ma zawieszony złoty krzyż, a na głowie mitrę.
To zdjęcie zostało udostępnione nawet na oficjalnym profilu Białego Domu. Prezentujemy je poniżej.
Katoliccy biskupi zareagowali ostro
Katoliccy biskupi z USA zareagowali ostro. Katolicka Konferencja Stanu Nowy Jork wydała oficjalny komunikat:
„Nie ma nic mądrego ani śmiesznego w tym obrazie, Panie Prezydencie. Właśnie pochowaliśmy naszego ukochanego papieża Franciszka, a kardynałowie mają zamiar wejść na uroczyste konklawe, aby wybrać nowego następcę św. Piotra. Nie kpij z nas”.
Warto byłoby, by Karol Nawrocki odniósł się do tej kwestii. To w końcu jego – jako jedynego polskiego kandydata do stanowiska prezydenta RP – przyjął ten, który tak sobie żartuje. Mówi nawet, że to on byłby najwłaściwszym kandydatem na przyszłego papieża.
Cytujemy za Onetem: „Donald Trump w ubiegłym tygodniu został zapytany o to, kto — jego zdaniem — powinien zostać papieżem. — Ja chciałbym zostać papieżem — powiedział w żartobliwym tonie. — To byłby mój wybór numer jeden — dodał”.
Panie kandydacie. Czy jakoś to pan skomentuje? Poniżej Donald Trump jako papież.
***
Zapraszamy was na stronę iboma.media. Tylko ciekawe i ważne treści.
***
Ważny temat:
***
KOMENTARZE: TYLKO FACEBOOK.
Masz problem, widzisz problem, masz ważną informację? Daj nam znać:
[email protected] lub przez „Wyślij Wiadomość” na Facebooku Katowice Dziś.