Sosnowiec ponownie stawia na prywatne patrole.

Sosnowiec ponownie stawia na prywatne patrole.

30 kwietnia 2025 Wyłączono przez Redakcja Katowice Dziś

Czy to sposób na realne bezpieczeństwo w mieście?

***

Władze Sosnowca po raz kolejny zdecydowały się na nietypowe rozwiązanie – centrum miasta będą patrolować ochroniarze z prywatnej firmy. Powodem są braki kadrowe w policji i straży miejskiej. To kontynuacja pilotażu z ubiegłego roku, który miał poprawić bezpieczeństwo w Śródmieściu. Czy jednak taka forma ochrony rzeczywiście się sprawdza? I czy to nie czas, by zainwestować więcej w służby mundurowe?

Brakuje policjantów i strażników – ratunek w prywatnych patrolach?

Sosnowiec zaplanował na pięciomiesięczny program ochrony 300 tysięcy złotych. Do przetargu zgłosiły się dwie firmy: jedna z ofertą na 187 tysięcy złotych, druga – niemal dwukrotnie droższą. Ochroniarze mają patrolować wybrane ulice centrum, m.in. Małachowskiego, 3 Maja, Warszawską, Modrzejowską i okolice dworca PKP. Każdy patrol ma być dwuosobowy i wyposażony w urządzenia GPS, które umożliwią śledzenie ich trasy w czasie rzeczywistym.

Miasto uzasadnia decyzję brakami kadrowymi. W 2024 roku sosnowiecka policja borykała się z niedoborem 93 funkcjonariuszy. Także straż miejska nie miała pełnego stanu osobowego. Zatrudnienie dodatkowych strażników czy zwiększenie etatów w policji okazuje się trudne – mimo oferowanego wynagrodzenia rzędu 4350 zł brutto, chętnych brakuje.

Co mogą, a czego nie mogą prywatni ochroniarze?

Zgodnie z zapisami ustawy o ochronie osób i mienia, kwalifikowani ochroniarze mają pewne uprawnienia – mogą legitymować osoby, używać środków przymusu bezpośredniego czy w określonych sytuacjach broni palnej. Jednak tylko na terenach uznanych za „obszar chroniony”, co w przypadku przestrzeni publicznych budzi wątpliwości prawne. Ponadto nie są oni objęci taką samą ochroną prawną jak funkcjonariusze publiczni, co może utrudniać skuteczne interwencje.

Władze miasta podkreślają, że patrole ochroniarzy nie mają być interwencyjne – ich zadaniem jest obecność i prewencja. W sytuacjach wymagających działania mają powiadamiać odpowiednie służby.

Dramat na Dniach Sosnowca. Czy ochrona mogłaby temu zapobiec?

W kontekście tej decyzji warto przypomnieć wydarzenia z czerwca 2024 roku. Podczas Dni Sosnowca brutalnie pobity został 28-letni Marcin z Jastrzębia-Zdroju, który stanął w obronie innych uczestników imprezy. Został zaatakowany przez trzech 16-latków i kilka dni później zmarł w szpitalu. To tragiczne zdarzenie rodzi pytania: czy prewencyjna obecność ochrony mogłaby zapobiec takiej sytuacji? A może, przeciwnie – obecność ochroniarzy bez odpowiednich uprawnień stwarza iluzję bezpieczeństwa?

Inne miasta też mają problem. Katowice i region czekają na więcej patroli

Problem nie dotyczy tylko Sosnowca. O brakach kadrowych informują także inne miasta aglomeracji śląskiej – m.in. Katowice, gdzie również coraz częściej mówi się o konieczności zwiększenia liczby patroli. 

Czy zatem Sosnowiec wskazuje kierunek, który warto kontynuować, czy jedynie łata dziury w systemie, który wymaga gruntownej naprawy? Odpowiedź nie jest prosta.

Może jednak wzmocnić służby mundurowe?

Nie przesądzając o skuteczności tego typu programów, warto zastanowić się, czy środki publiczne nie byłyby lepiej wykorzystane na rzecz doinwestowania straży miejskiej i policji – zapewnienia im lepszego wyposażenia, warunków pracy i wynagrodzeń. Patrole ochroniarzy mogą być rozwiązaniem doraźnym, ale długofalowo nie zastąpią dobrze funkcjonujących służb państwowych.

Ostateczną ocenę dadzą mieszkańcy – zarówno ci, którzy odczuwają poprawę bezpieczeństwa, jak i ci, którzy nadal nie mają zaufania do obecności patroli na ulicach.

***

Zapraszamy was na stronę iboma.media. Tylko ciekawe i ważne treści.

***

Ważny temat:

***

KOMENTARZE: TYLKO FACEBOOK.

Masz problem, widzisz problem, masz ważną informację? Daj nam znać:

[email protected] lub przez „Wyślij Wiadomość” na Facebooku Katowice Dziś.

***

Redaktor naczelny Katowice Dziś Mateusz Cieślak. 

***