Narasta konflikt między prezydentem Chorzowa a KPR Ruch Chorzów – 9-krotnym złotym medalistą Polski. Jakie będą losy piłki ręcznej w tym mieście?
***
W tle obietnice, finanse i przyszłość piłki ręcznej w mieście
Między władzami Chorzowa a zarządem KPR Ruch Chorzów doszło do poważnego sporu. Jego przedmiotem są zasady dalszego finansowania klubu, który jako jedyny w mieście reprezentuje Chorzów w najwyższej klasie rozgrywkowej w dyscyplinie olimpijskiej. W tle pojawia się również kontekst obietnic wyborczych nowego prezydenta Szymona Michałka, który deklarował wsparcie dla chorzowskiego sportu.
Oferta miasta: udział w spółce i większa kontrola
Prezydent Szymon Michałek przedstawia propozycję współpracy
27 marca prezydent Chorzowa skierował oficjalne pismo do prezesa KPR Ruch Chorzów Krzysztofa Zioło, w którym zaproponował nową formułę współpracy. Władze miasta chcą, by finansowanie klubu było przejrzyste i zgodne z zasadami odpowiedzialnego zarządzania środkami publicznymi.
Propozycja obejmuje: objęcie przez miasto 49% udziałów w klubowej spółce, obecność przedstawiciela miasta w zarządzie i radzie nadzorczej KPR, finansowanie klubu na poziomie 900 tys. do 1,1 mln zł rocznie na podstawie zawartych umów, a przede wszystkim – dostęp do dokumentacji finansowej spółki.
Jak czytamy w piśmie prezydenta, warunki te mają stanowić „solidną podstawę do dalszej współpracy” i są próbą pogodzenia troski o rozwój sportu z wymogami transparentności finansowej.
Ostra odpowiedź KPR Ruch Chorzów: „Dziękujemy” w cudzysłowie
Klub mówi o utrudnianiu działalności i symbolicznej podróży do Koszalina
Odpowiedź ze strony klubu pojawiła się dwa dni później – 29 marca – i ma zdecydowanie polemiczny ton. Pod tytułem >> „Dziękujemy” panie prezydencie Szymonie Michałek! << klub opublikował emocjonalny komunikat, w którym zarzuca władzom miasta, że „rzucają kłody pod nogi” klubowi.
Prezes Krzysztof Zioło podkreślił, że z powodu ograniczenia dotacji celowej zawodniczki KPR Ruch Chorzów na mecz ligowy do Koszalina musiały jechać… pożyczonymi samochodami, które prowadzili trener i masażysta drużyny. Jak tłumaczy prezes, środki z dotacji miały być przeznaczone na transport, wynajem hali, sprzęt i wynagrodzenia – i ich brak zmusił klub do organizacji wyjazdu w tej nietypowej i, jak ocenił, „obciachowej” formie.
Szkoleniowiec drużyny, Ivo Vavra, miał sam zaproponować takie rozwiązanie – nie tylko jako kierowca, ale też, jak podkreśla prezes – jako „wychowawca i wzór przywiązania do Chorzowa, Ruchu i drużyny”.
Obie strony pozostają przy swoim. Czy jest szansa na porozumienie?
Na razie nie widać przełomu. Miasto deklaruje gotowość do współpracy, ale na nowych warunkach, które mają zapewnić przejrzystość i współodpowiedzialność. Klub odbiera to jako ograniczenie autonomii i realne utrudnienie w prowadzeniu bieżącej działalności.
Klub KPR Ruch Chorzów istnieje od 1951 roku. Aż 9 razy sięgnął po mistrzostwo Polski.
Dla wielu kibiców istotny może być kontekst wyborczy – Szymon Michałek, obejmując urząd prezydenta, deklarował wsparcie dla chorzowskiego sportu, a przede wszystkim budowę stadionu dla drużyny piłkarskiej Ruchu Chorzów. Obecny spór z klubem piłki ręcznej pokazuje jednak, że sytuacja finansowa miasta nie pozwala na spełnienie wszystkich oczekiwań środowiska sportowego bezwarunkowo.
Przyglądamy się też sprawie SPR Sośnica z Gliwic
Redakcja “Katowice Dziś” będzie wracać do tego tematu. Przyglądamy się również sytuacji innego klubu sportowego w regionie – SPR Sośnica Gliwice. SPR Sośnica kupił prawo startu w Superlidze (za tę możliwość zapłacono). Temu tematowi poświęciliśmy już jedną publikację, a kolejna jest w przygotowaniu.
***
Zapraszamy was na stronę iboma.media. Tylko ciekawe i ważne treści.
***
Ważny temat:
***
KOMENTARZE: TYLKO FACEBOOK.
Masz problem, widzisz problem, masz ważną informację? Daj nam znać:
[email protected] lub przez „Wyślij Wiadomość” na Facebooku Katowice Dziś.