Mieszkania drogie jak nigdy.
27 marca 2025Mieszkania drogie jak nigdy. W Katowicach, Sosnowcu czy Dąbrowie Górniczej i w okolicznych miejscowościach też nie jest łatwo.
***
Ceny najmu w Polsce są wysokie, a na Śląsku i w Zagłębiu – wcale nie tak tanio, jak mogłoby się wydawać. Najnowszy raport pokazuje, że w wielu miastach aglomeracji najem jest coraz trudniej dostępny. A to przekłada się na coś więcej niż tylko domowy budżet – to ma wpływ na całą demografię kraju.
Katowice, Sosnowiec, Dąbrowa Górnicza – jak wygląda sytuacja u nas?
Z raportu przygotowanego przez Rankomat.pl i Rentier.io wynika, że w marcu 2025 r. średnia cena najmu w Katowicach wynosiła 52 zł za metr kwadratowy. To oznacza, że za mieszkanie o powierzchni 50 m² trzeba zapłacić ok. 2 600 zł miesięcznie, i to bez opłat. W porównaniu z Warszawą (78 zł/m²), Gdańskiem (66 zł/m²) czy Krakowem (64 zł/m²) – niby taniej. Ale w praktyce? Dla wielu mieszkańców naszego regionu to i tak zbyt dużo.
W Sosnowcu i Dąbrowie Górniczej sytuacja wygląda odrobinę lepiej. Średnia stawka najmu w Sosnowcu spadła ostatnio o ponad 5% i wynosi około 43 zł za m², co daje ok. 2 150 zł za mieszkanie 50-metrowe. W Dąbrowie Górniczej stawki są zbliżone. Problem w tym, że nawet te „tańsze” mieszkania wcale nie są tanie – zwłaszcza jeśli ktoś zarabia średnią pensję w regionie lub mniej.
Częstochowa – najtańsza, ale…
Najniższe stawki w województwie śląskim są w Częstochowie – zaledwie 38 zł za m². Ale warto dodać, że to miasto nie jest częścią aglomeracji śląsko-zagłębiowskiej, a lokalny rynek pracy i poziom zarobków są również niższe. Mieszkanie tam może być tańsze, ale często oznacza też niższe dochody.
Wynajem coraz mniej dostępny. A kupno? Dla wybranych
Od lat w Polsce mówi się, że buduje się dużo. To prawda – w wielu miastach, także w Katowicach, wyrastają nowe bloki jak grzyby po deszczu. Problem w tym, że nowe mieszkania są potwornie drogie. Mało kogo stać na ich kupno bez kredytu hipotecznego. A kredyty? Sięgają kilkuset tysięcy złotych, na 25-30 lat. To opcja tylko dla tych, którzy mają stabilne, dobre dochody i czystą historię kredytową.
Co więcej – duża część tych nowych mieszkań trafia na wynajem, a ich właściciele windują ceny. W efekcie osoby, które nie mają zdolności kredytowej i chciałyby po prostu wynająć coś dla siebie – stają przed ścianą. Z jednej strony nie stać ich na kupno, z drugiej – nie stać ich na najem.
Mieszkanie z rodzicami zamiast na swoim
Efekt? Młodzi ludzie coraz częściej mieszkają z rodzicami. Z badania GUS wynika, że w Polsce aż 44% osób w wieku 25–34 lat wciąż mieszka w domu rodzinnym. To najwyższy wskaźnik od lat. I nic dziwnego – jak mają się usamodzielnić, jeśli nie mają gdzie?
To nie jest wyłącznie problem psychiczny czy społeczny. To realna przeszkoda w zakładaniu rodzin. Trudno planować dzieci, skoro nie wiadomo, gdzie się będzie mieszkać. Widać to w statystykach – liczba urodzeń spada, a Polska się wyludnia.
Czy to się zmieni?
Na razie nic nie wskazuje na to, by mieszkania miały gwałtownie stanieć. Wynajem też nie. Póki co, jedynym wyjściem dla wielu osób pozostaje szukanie tańszych lokalizacji – nawet jeśli oznacza to dłuższe dojazdy. Albo dzielenie mieszkania z innymi. Albo… pozostanie z rodzicami.
Ale przecież nie o to chodziło w dorosłym życiu.
***
Zapraszamy was na stronę iboma.media. Tylko ciekawe i ważne treści.
***
Ważny temat:
***
KOMENTARZE: TYLKO FACEBOOK.
Masz problem, widzisz problem, masz ważną informację? Daj nam znać:
[email protected] lub przez „Wyślij Wiadomość” na Facebooku Katowice Dziś.
***
Redaktor naczelny Katowice Dziś Mateusz Cieślak.
***
Fot. Pixabay



