Policja znów kontroluje w Katowicach. Tym razem akcja dotyczy rowerzystów. Jednak czy akcje to dobry pomysł, czy ważniejsza nie byłaby większa obecność patroli na ulicach?
***
Katowice to miasto, gdzie niemal codziennie można trafić na policyjne akcje drogowe. Najpierw była „Trzeźwość”, potem „Prędkość”, a teraz przyszła pora na rowerzystów. Funkcjonariusze katowickiej drogówki od rana sprawdzają, czy cykliści stosują się do przepisów. Akcja nosi nazwę „Bezpieczny cyklista” i ma na celu przypomnienie zasad poruszania się jednośladami po drogach. Brzmi rozsądnie? Być może. Ale czy takie działania rzeczywiście poprawiają bezpieczeństwo?
Czy policja na drogach działa skutecznie?
Nie ma wątpliwości, że przepisów trzeba przestrzegać, a rowerzyści nie są tu wyjątkiem. Z drugiej strony, można się zastanawiać, czy zamiast sporadycznych akcji nie lepiej byłoby postawić na stałą obecność policji na ulicach. Korki to zmora Katowic, a w godzinach szczytu na wielu newralgicznych skrzyżowaniach przydałaby się ręka mundurowego i przysłowiowy “lizak”. Zamiast kierować ruchem tam, gdzie samochody tkwią w zatorach, policjanci organizują akcje kontrolne (aż dwie takie akcje w tym tygodniu już się odbyły, dziś trzecia). Czy to najlepsze rozwiązanie?
Rowerzyści pod lupą
W ramach akcji funkcjonariusze zwracają uwagę na to, czy rowerzyści mają wymagane oświetlenie, działające hamulce i czy przestrzegają przepisów dotyczących jazdy po ścieżkach rowerowych oraz chodnikach. Sprawdzają także, czy kierowcy samochodów nie stwarzają zagrożenia dla rowerzystów.
Nie da się ukryć, że rowery stały się w Katowicach coraz popularniejszym środkiem transportu – korzystają z nich zarówno mieszkańcy dojeżdżający do pracy, jak i rekreacyjni cykliści. Miasto sukcesywnie rozwija infrastrukturę, ale problemem wciąż pozostaje świadomość zarówno kierowców jak i rowerzystów.
Codzienna obecność policji czy akcje kontrolne?
Nie ma nic złego w przypominaniu przepisów i egzekwowaniu ich przestrzegania. Pytanie tylko, czy akcje takie jak „Bezpieczny cyklista” przynoszą realne efekty, czy to jedynie jednorazowe działania, które nie rozwiązują głównych problemów.
Stała obecność policji na drogach – zwłaszcza tam, gdzie kierowcy codziennie walczą z korkami – mogłaby być znacznie bardziej efektywna.
A wy co sądzicie? Czy policja powinna częściej pojawiać się na newralgicznych skrzyżowaniach zamiast organizować kolejne akcje?
***
Zapraszamy was na stronę iboma.media. Tylko ciekawe i ważne treści.
***
Ważny temat:
***
KOMENTARZE: TYLKO FACEBOOK.
Masz problem, widzisz problem, masz ważną informację? Daj nam znać:
[email protected] lub przez „Wyślij Wiadomość” na Facebooku Katowice Dziś.