Nowy prezes, ważne pytania: Jak Łukasz Deja poprowadzi Polską Grupę Górniczą? Jak zamierza wydawać setki milionów złotych?
***
Nowy prezes giganta
Nowy prezes stanie wkrótce na czele największej spółki wydobywczej w UE – Polskiej Grupy Górniczej. To moment, w którym warto zadać pytania nie tylko o jego wizję, ale przede wszystkim o sposób gospodarowania ogromnym majątkiem publicznym, którym będzie zarządzał.
Luksus zderzony z rzeczywistością
Siedziba Południowego Koncernu Węglowego w Jaworznie może zaskoczyć każdego, kto spodziewa się typowo przemysłowego klimatu. Zabytkowa willa, w której mieści się zarząd, bardziej przypomina rezydencję ambasadora lub siedzibę funduszu inwestycyjnego niż biura spółki wydobywczej.
Wnętrza, w których dominuje secesyjny styl, marmury i wyrafinowane detale architektoniczne, mogłyby śmiało konkurować z wystrojem Belwederu. Takie otoczenie, choć imponujące, robi wrażenie zwłaszcza wtedy, gdy zestawi się je z realiami codziennej pracy pod ziemią – hałasem, brudem, wilgocią i temperaturą, której nie powstydziłaby sauna.
Portiernia z systemem bramek przypominającym te na stadionach VIP czy w siedzibie CBA, ochrona, recepcja – to wszystko sprawia wrażenie miejsca wyjątkowo chronionego. Ale być może tak właśnie być powinno. W tych luksusowych biurach zapadają decyzje dotyczące setek milionów złotych. Jak ta o zakupie nowego kompleksu ścianowego dla kopalni Janina.
Z Jaworzna do Katowic – droga na szczyt
To właśnie z tego willowego otoczenia wyruszy wkrótce Łukasz Deja – dotychczasowy prezes Południowego Koncernu Węglowego (PKW) – do Katowic. Wyruszy, by stanąć na czele Polskiej Grupy Górniczej (PGG).
Awans ten oznacza nie tylko zmianę lokalizacji, ale również znaczne zwiększenie zakresu odpowiedzialności. Zamiast trzech kopalń PKW – Janiny, Sobieskiego i Brzeszcz – Deja obejmie zarząd nad całą PGG, firmą borykającą się z dramatycznymi problemami finansowymi i zatrudniającą tysiące pracowników. A trzeba przypomnieć, że PGG jest nadal górniczym gigantem – największym koncernem węglowym w całej Unii Europejskiej.
Czy prezes poradzi sobie z nowymi wyzwaniami? To pytanie zasadne tym bardziej, że w chwili obecnej Polska Grupa Górnicza istnieje dzięki potężnym dopłatom ze strony państwa.
Utrzymanie kopalń oznacza nieustanne inwestycje w sprzęt, roboty przygotowawcze, remonty i modernizację infrastruktury wydobywczej. Każda decyzja o zakupie kombajnu, kompleksu ścianowego czy systemu odmetanowania to wydatek rzędu dziesiątek, a czasem setek milionów złotych.
Wielkie pieniądze, wielka odpowiedzialność
To wszystko sprawia, że kluczowym pytaniem staje się nie tylko: jakie ma wizje nowy prezes, ale przede wszystkim – jak zamierza gospodarować pieniędzmi. Czy zamierza racjonalizować wydatki? Jakie podejmie decyzje inwestycyjne? I czy będzie umiał sprawnie unikać nietrafionych projektów? W sytuacji, gdy każde złe rozporządzenie funduszami publicznymi może wpłynąć nie tylko na przyszłość spółki, ale i całego regionu – są to pytania fundamentalne.
Zwróciliśmy się do Południowego Koncernu Węglowego z prośbą o nagranie rozmowy z prezesem Łukaszem Deją. Niestety, z uwagi na służbowy wyjazd prezesa, a także inne obowiązki, spotkanie nie doszło do skutku.
Wraz z kamerą zjawiliśmy się w siedzibie PKW, ale nie dane nam było nawet nagrać tzw. “przebitek” wewnątrz siedziby Koncernu. Nie uzyskaliśmy również odpowiedzi na pytania o konkretne osiągnięcia Łukasza Dei na stanowisku dyrektora zarządzającego PKW. Spoza bramek wejściowych podziwialiśmy marmury i luksusowe wykończenia wnętrz pięknego budynku.
Nowy prezes – wiele pytań
Z kolei Polska Grupa Górnicza, w odpowiedzi na nasze pytania, ograniczyła się do ogólników. Nie odpowiedziano na pytanie, ilu dokładnie kandydatów brało udział w rekrutacji ani jakie pytania zadano podczas rozmów kwalifikacyjnych. Ocenę kandydatów przeprowadziła Rada Nadzorcza, wskazując na „wiedzę i doświadczenie”.
PGG zapewnia, że szczegóły dotyczące planów nowego prezesa zostaną ujawnione po jego formalnym objęciu funkcji, co ma nastąpić 2 kwietnia 2025 roku. Do tego czasu jedynym punktem odniesienia pozostają dotychczasowe działania Łukasza Dei.
Żeby je ocenić trzeba się przyjrzeć temu jak kierował Południowym Koncernem Węglowym. To od jakiegoś czasu czynimy. Będziemy też dalej dopytywać o kwestie, których dotyczyły nasze pytanie skierowane do PGG. Konkurs na stanowisko prezesa to wyjątkowo poważne postępowanie i ogólniki nie są satysfakcjonującą odpowiedzią na pytania o konkrety. Tym bardziej, że pytania zadawaliśmy nie dla siebie, lecz w imieniu opinii publicznej.
Górnictwo na wirażu
Branża górnicza już od dawna przechodzi transformację, lecz ostatnio znalazła się na prawdziwym wirażu. Z jednej strony rosnące koszty wydobycia i spadająca rentowność kopalń, z drugiej – rosnąca presja związana z transformacją energetyczną.
Od dawna pojawiają się głosy, że nierentowne zakłady powinny zostać zamknięte. Z drugiej strony – decyzja polityczna i społeczna o ich utrzymaniu pociąga za sobą gigantyczne wydatki.
W tym kontekście zmiana na stanowisku prezesa Polskiej Grupy Górniczej to nie tylko roszada personalna, ale kwestia strategiczna. Nowy prezes stanie przed zadaniem nie tylko utrzymania spółki na powierzchni, ale również przygotowania jej do wyzwań przyszłości.
Czy mu się to uda – czas pokaże. Pewne jest jedno: odpowiedzialność jest ogromna, a pytania – na razie – wciąż przewyższają odpowiedzi. Jedno jest pewne – w rękach Łukasza Dei spoczywać będzie odpowiedzialność za lost dziesiątek tysięcy ludzi. Oraz za to, w jaki sposób wydawane będą setki milionów złotych (a spora część tych pieniędzy to były pieniądze podatników).
***
Zapraszamy was na stronę iboma.media. Tylko ciekawe i ważne treści.
***
Ważny temat:
***
KOMENTARZE: TYLKO FACEBOOK.
Masz problem, widzisz problem, masz ważną informację? Daj nam znać:
[email protected] lub przez „Wyślij Wiadomość” na Facebooku Katowice Dziś.