Zobaczyłem dziś sensacyjny nagłówek: „Nawrocki złożył nową obietnicę. Będziecie płacić o jedną trzecią mniej”.
Rzeczywiście mnie to zafrapowało, ponieważ uważam, że dwie kadencje obecnego prezydenta kosztowały nas zbyt wiele, nie tylko nerwów, ale i pieniędzy. A że Nawrocki ubiega się o posadę prezydenta, to domyśliłem się, że chodzi mu o obniżenie kosztów funkcjonowania urzędu prezydenckiego.
Ale nic z tych rzeczy. Nawrocki obiecuje nam niższe ceny energii. Aż o 33 proc.
To bardzo dobra wiadomość dla Rafała Trzaskowskiego, Sławomira Mentzena i pozostałych kandydatów. To bowiem oznacza, że szef IPN-u zrezygnował z wyścigu do fotela prezydenckiego. Zamiast historią, zamiast polityką, zainteresował się gospodarką. Ubiega się o stanowiska prezesów PGE, Tauron Polska Energia i Enei.
Walczy o to, by objąć te trzy posady jednocześnie. Inaczej bowiem nie będzie mógł swojej obietnicy spełnić.
***
Zapraszamy was na stronę iboma.media. Tylko ciekawe i ważne treści.
***
Ważny temat:
***
KOMENTARZE: TYLKO FACEBOOK.
Masz problem, widzisz problem, masz ważną informację? Daj nam znać:
[email protected] lub przez „Wyślij Wiadomość” na Facebooku Katowice Dziś.