Śląski odcinek autostrady A4. Właśnie doszło do kolejnych wypadków. Czy pomiar prędkości coś zmieni?
***
Autostrada A4 na Śląsku znów daje o sobie znać – i niestety, nie w pozytywnym świetle. W niedzielę wieczorem na mysłowickim odcinku autostrady spalił się samochód marki Skoda. Są utrudnienia.
Tymczasem na węźle Sośnica doszło do kolejnego zdarzenia drogowego. Samochód osobowy uderzył w bariery na zjeździe z A4 na A1 w kierunku Ostrawy. Choć tym razem utrudnienia dotyczą tylko jednego pasa ruchu, to wypadek wpisuje się w niepokojącą statystykę licznych kolizji i tragicznych zdarzeń na tym fragmencie autostrady.
Czarny punkt na mapie autostrad
Śląski odcinek A4, zwłaszcza ten przebiegający przez Katowice i Mysłowice, od lat uchodzi za jedno z najbardziej niebezpiecznych miejsc na drogowej mapie Polski. Częste wypadki, korki, wieczne remonty i brawurowa jazda kierowców – to wszystko sprawia, że podróż tą trasą często bywa udręką a niekiedy jest niebezpieczna.
Przykłady? Jest ich aż nadto. Do tragicznego wypadku doszło nie tak dawno na węźle Mikołowska, gdzie kierowca z ogromną prędkością uderzył w betonowe podpory wiaduktu i zginął na miejscu. Również niedawno, inny kierowca, jadąc zwężonym odcinkiem autostrady, również nie dostosował prędkości i roztrzaskał auto na betonowych elementach infrastruktury drogowej. A to tylko kilka z wielu dramatycznych wydarzeń.
Nadmierna prędkość i chaos na drodze
Główna przyczyna wypadków? Nadmierna prędkość i niedostosowanie jazdy do warunków panujących na drodze. Na A4 w rejonie Katowic natężenie ruchu jest ogromne – to kluczowa trasa łącząca wschód i zachód Polski, a jednocześnie główna arteria komunikacyjna dla mieszkańców regionu. Wielu kierowców, zwłaszcza tych spoza Śląska, nie zdaje sobie sprawy z tego, jak trudne może być poruszanie się po tej trasie przy dużym ruchu.
Z kolei nocą sytuacja wygląda zupełnie inaczej – autostrada się wyludnia, a niektórzy traktują ją jak tor wyścigowy. Wtedy właśnie dochodzi do najbardziej spektakularnych zdarzeń, często z tragicznym finałem.
Nie można też zapominać o odwiecznym problemie tej trasy – remontach. Od lat są one zmorą.
Odcinkowy pomiar prędkości na A4 w Katowicach – czy to coś zmieni?
Władze zdecydowały się na krok, który ma poprawić bezpieczeństwo na katowickim odcinku A4 – montaż odcinkowego pomiaru prędkości. To rozwiązanie, które ma na celu ograniczenie brawurowej jazdy i skłonienie kierowców do bardziej rozważnego prowadzenia pojazdów.
Wprowadzenie tego systemu wydaje się uzasadnione, biorąc pod uwagę liczbę wypadków oraz fakt, że wielu kierowców nie dostosowuje się do warunków panujących na tej trasie. Czy jednak odcinkowy pomiar prędkości faktycznie poprawi sytuację? Opinie są podzielone – jedni uważają, że to skuteczny sposób na zmuszenie kierowców do zdjęcia nogi z gazu, inni wskazują, że problemem są nie tylko prędkość, ale także nieprzemyślane rozwiązania infrastrukturalne oraz częste remonty. A jeszcze inni wskazują na to, że takie rozwiązanie może nie być zgodne z obowiązującymi przepisami.
Co dalej?
Na razie kierowcy muszą zmagać się z problemami nie tylko na autostradzie. W Katowicach, a od niedawna w Sosnowcu, trwają wyłączenia przejazdów pod wiaduktami kolejowymi. To powoduje ogromne utrudnienia.
Wracając do odcinkowego pomiaru prędkości. Czy przyniesie on oczekiwane efekty? O tym przekonamy się w najbliższych miesiącach. Od momentu zamontowania fotoradaru najsłynniejszy “zakręt mistrzów”, na zjeździe z ulicy Murckowskiej w Katowicach na katowicki odcinek autostrady A4, przestał zbierać swe bogate “żniwo”.
***
Zapraszamy was na stronę iboma.media. Tylko ciekawe i ważne treści.
***
Ważny temat:
***
KOMENTARZE: TYLKO FACEBOOK.
Masz problem, widzisz problem, masz ważną informację? Daj nam znać:
[email protected] lub przez „Wyślij Wiadomość” na Facebooku Katowice Dziś.