Skąd się biorą słabi uczniowie?
10 października 2024Sukces ma wielu ojców, a porażka tylko jedną matkę? W Gliwicach jest odwrotnie
Przyjęło się mówić, że sukces ma wielu ojców, a porażka ma tylko jedną matkę. Jednak w Gliwicach sytuacja wygląda inaczej.
Tu sukces ma jednego ojca, a jest nim Urząd Miejski w Gliwicach, a właściwie prezydentka miasta, Katarzyna Kuczyńska-Budka, która w tym wypadku ojcem sukcesu nie jest, lecz matką (co zrozumiałe). Z kolei porażka ma wiele twarzy – twarze ojców, matek, dziadków, a może nawet ciotek i wujków uczniów uczęszczających do gliwickich szkół.
O co chodzi? Już wyjaśniamy.
Kiedy zapytaliśmy prezydentkę Katarzynę Kuczyńską-Budkę o jakość kształcenia w szkołach prowadzonych przez miasto, odpowiedziała, że gliwickie szkoły mogą poszczycić się wysoką jakością nauczania. Poinformowała nas, że wyniki egzaminów ósmoklasistów, maturzystów i uczniów szkół zawodowych są wyższe niż średnia województwa śląskiego.
Katarzyna Kuczyńska-Budka wyraźnie zaznaczyła, że jest to sukces wykwalifikowanej kadry nauczycielskiej oraz idealnego doboru dyrektorów i pedagogów, którzy ściśle współpracują z nią jako prezydentką miasta oraz samorządem gliwickim, ku chwale społeczności szkolnej.
Oczywiście, są też szkoły, w których wyniki są gorsze. Jednak w ocenie prezydentki Katarzyny Kuczyńskiej-Budki, odpowiedzialni za to są mieszkańcy Gliwic. Pani prezydent mówi o „uwarunkowaniach środowiskowych”, co jest dyplomatycznym określeniem, za którym najprawdopodobniej kryje się odniesienie do patologii społecznej – mieszkańców ruder, melin i slumsów, o ile takie w ogóle istnieją w Gliwicach.
Pani Katarzynie trzeba więc przypomnieć, że miasto jest tak silne, jak jego najsłabsi mieszkańcy. Jakość kształcenia w Gliwicach jest tak wysoka, jak wysokie są wyniki najsłabszych uczniów – tych, którzy nie mają rodziców opłacających dodatkowe kursy, szkolenia czy korepetycje.
Często są to dzieci rodziców, którzy nie mają odpowiedniego wykształcenia, co nie jest niczym złym. Rodziców, którzy nie mają też czasu na wspólną naukę z dziećmi, ponieważ ciężko pracują. Ciężka praca też nie jest niczym złym, a wręcz przeciwnie.
Pełną odpowiedzialność za jakość kształcenia w gliwickich szkołach prowadzonych przez miasto ponosi Katarzyna Kuczyńska-Budka. Mówimy tutaj o odpowiedzialności politycznej i moralnej.
Protestujemy przeciwko podejściu, jakie prezentuje prezydentka – widzimy tu podwójne standardy. Jedni mieszkańcy Gliwic są mądrzy, a drudzy – głupi. Sukces przypisuje się dyrektorom szkół, ale za porażki obarcza się mieszkańców.
Naszą ocenę opieramy na korespondencji z Urzędem Miejskim w Gliwicach. Każdy może się przekonać, jak prezydentka Katarzyna Kuczyńska-Budka widzi kwestie związane z jakością kształcenia, ponieważ poniżej zamieszczamy wspomnianą korespondencję.
Nie jest sztuką stwierdzić, że uczniowie osiągający słabe wyniki w nauce są tacy ze względu na „uwarunkowania rodzinne”. Sztuką jest takie prowadzenie szkół, by ci uczniowie mogli zdobywać wiedzę i osiągać szkolne sukcesy.
Czy patologią szkolną jest wyłącznie to, co nazwano „uwarunkowaniami środowiskowymi”? Nam się wydaje, że większym problemem może być fakt, gdy uczniom przyznaje się bardzo dobre oceny za aktywność nie mającą nic wspólnego z nauką. W ramach szeroko zakrojonego dziennikarskiego śledztwa zamierzamy sprawdzić, czy bardzo dobre oceny z języka polskiego, matematyki czy języka obcego na świadectwach są zgodne z wynikami egzaminów państwowych w gliwickich szkołach.
Temat będziemy kontynuować. A poniżej wspomniana korespondencja.
***
Zapraszamy was na stronę iboma.media. Tylko ciekawe i ważne treści.
***
Ważny temat:
***
KOMENTARZE: TYLKO FACEBOOK.
Masz problem, widzisz problem, masz ważną informację? Daj nam znać:
[email protected] lub przez „Wyślij Wiadomość” na Facebooku Katowice Dziś.
***
Redaktor naczelny Katowice Dziś Mateusz Cieślak.
***
3 października gliwicki magistrat odpowiada
“W odpowiedzi na otrzymanego maila, udzielam odpowiedzi na zadane pytania:”
Czy prezydentka Gliwic planuje ogłoszenie konkursów na stanowiska dyrektorów szkół?
“Zgodnie z przepisami ustawy Prawo oświatowe, prezydent miasta jest zobowiązany do ogłaszania konkursów na stanowiska dyrektorów szkół w celu wyłonienia odpowiednich kandydatów. Jeśli obowiązujące regulacje pozostaną bez zmian, konkursy z pewnością zostaną ogłoszone. Natomiast w przypadku wprowadzenia zapowiadanych zmian przepisów, które umożliwiłyby powierzenie stanowiska dotychczasowym dyrektorom, każdy taki przypadek zostanie indywidualnie i dokładnie przeanalizowany, aby zapewnić jak najlepsze rozwiązanie dla danej placówki”
W których szkołach będą przeprowadzane te konkursy w najbliższym czasie?
“Kadencje dyrektorów w czterech poniższych gliwickich szkołach kończą się 31 sierpnia 2025 roku.
Szkoła Podstawowa z Oddziałami Integracyjnymi nr 21 im. Henryka Sienkiewicza,
Szkoła Podstawowa nr 29,
Zespół Szkolno-Przedszkolny nr 7,
Zespół Szkolno-Przedszkolny nr 8 .”
Czy prezydentka Gliwic ma wątpliwości co do jakości kształcenia w niektórych szkołach prowadzonych przez miasto? Jeśli tak, w których placówkach zauważa takie problemy?
“Gliwickie szkoły mogą poszczycić się wysoką jakością kształcenia. Wyniki gliwickich szkół zarówno jeśli chodzi o egzamin ósmoklasisty, egzaminy maturalne jak i egzaminy zawodowe w większości przypadków są znacząco wyższe od średniej wojewódzkiej. Są oczywiście szkoły z niższymi wynikami, na co wpływa bardzo wiele czynników. Niestety przyczyny nie stoją po stronie szkoły i nie wynikają ze złej jakości kształcenia lecz często są następstwem uwarunkowań środowiskowych i rodzinnych. W Gliwicach mamy wysoko wykwalifikowaną kadrę nauczycielską (około 80% to nauczyciele dyplomowani i mianowani). Wszyscy dyrektorzy szkół są doświadczonymi pedagogami i na bieżąco dokonują analizy wyników nauczania, dążąc do ich poprawy, a w razie potrzeby wdrażając programy naprawcze. W tym zakresie istnieje bardzo ścisła współpraca dyrektorów z samorządem. Przekłada się to na finansowanie przez miasto bardzo dużej liczby zajęć dodatkowych realizowanych w szkołach w ramach tzw. pomocy psychologiczno-pedagogicznej w tym zajęć dydaktyczno-wyrównawczych.”
Czy zdaniem prezydentki Gliwic, w niektórych szkołach dochodzi do nieuprawnionego zawyżania wyników kształcenia poprzez przyznawanie świadectw z czerwonym paskiem uczniom, którzy nie spełniają standardów dotyczących tak wysokiej oceny wiedzy ucznia?
Czy w szkołach prowadzonych przez miasto Gliwice oceny bardzo dobre i celujące są przyznawane również na podstawie działań dodatkowych, takich jak przynoszenie makulatury, udział w pracach plastycznych, czy inne „aktywności” i „zasługi” a nie na podstawie rzeczywistej wiedzy uczniów?
Czy prezydentka Gliwic dostrzega różnicę pomiędzy liczbą uczniów otrzymujących świadectwa z czerwonym paskiem a wynikami, jakie te same osoby osiągają na egzaminie ósmoklasisty? Czy występuje tu jakaś rozbieżność?
Czy w którejś z gliwickich szkół podstawowych, w czwartej klasie, odmiana czasownika „to be” z języka angielskiego była oceniana na ocenę celującą?
“Kwestie poruszone w pytaniach nie były analizowane, ponieważ wykraczają one poza kompetencje Prezydenta Miasta. Za zasady oceniania w szkołach odpowiadają dyrektorzy oraz kurator oświaty, który monitoruje przestrzeganie zasad oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów oraz dba o to, by w tym zakresie nie dochodziło do nieprawidłowości.”
7 października redakcja KD pyta
Mam pytanie uzupełniające. Czy w 2023 r. lub w 2024 r. do Prezydenta Gliwic lub Urzędu Miejskiego w Gliwcach wpłynęły skargi związane z działaniem gliwickich szkół? Jeśli tak to czy składały je osoby prywatne czy instytucje?
9 października gliwicki magistrat odpowiada
“W 2023 i 2024 roku do Prezydenta Miasta nie wpłynęła żadna skarga dotycząca działania gliwickich szkół.
Natomiast wpłynęły 2 skargi do Rady Miasta:
na działanie dyrektora Szkoły Podstawowej nr 9 w Gliwicach. Rada Miasta podjęła uchwałę nr LI/1072/2023 Rady Miasta Gliwice z dnia 16 listopada 2023 r., stwierdzając brak właściwości do rozpatrzenia skargi i wskazując Kuratorium Oświaty w Katowicach jako właściwe do rozpatrzenia skargi;
na działanie dyrektora Szkoły Podstawowej nr 15 skierowana do Rady Miasta, która podjęła uchwałę nr IV/69/2024 Rady Miasta Gliwice z dnia 22 sierpnia 2024 r., uznając skargę za bezzasadną.”
Fot. Pixabay




