Już w 2019 r. Kornel Morawiecki bił na alarm w sprawie Funduszu Sprawiedliwości.

Już w 2019 r. Kornel Morawiecki bił na alarm w sprawie Funduszu Sprawiedliwości.

15 czerwca 2024 Wyłączono przez administrator

Ujawniamy sensacyjne dokumenty. Już w 2019 r. Kornel Morawiecki bił na alarm w sprawie Funduszu Sprawiedliwości i informował o tym ministra Ziobrę. To może być nowy ważny wątek dla sejmowej komisji śledczej.

***

Kornel Morawiecki na kilka miesięcy przed swoją śmiercią złożył w Sejmie interpelację. Domagał się w niej od ministra sprawiedliwości odpowiedzi na pytania dotyczące otwartych konkursów ofert na realizację zadań finansowanych ze środków Funduszu Sprawiedliwości.

Kornel Morawiecki skierował również zawiadomienie do prokuratury. Zawiadomienie dotyczyło niedopełnienia obowiązków przez członków komisji konkursowej rozpatrującej wnioski a także urzędników odpowiedzialnych za weryfikację rozliczeń przyznanych dotacji.

2

Ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym był wówczas Zbigniew Ziobro. Interpelacja nie doczekała się odpowiedzi, zaś śledztwo, które trafiło do Prokuratury Okręgowej w Warszawie, co prawda zostało wszczęte, ale po kilku miesiącach zostało umorzone.

Fundusz Sprawiedliwości to jeden z ważniejszych wątków badanych przez sejmową komisję śledczą, w skrócie nazywaną Komisją ds. Pegasusa. To bowiem ze środków tego funduszu za rządów PiS zakupiono oprogramowanie do inwigilacji osób używających smartfonów.

3

Oprogramowanie to pozwalało nie tylko podsłuchiwać i wykradać dane znajdujące się na smartfonie, ale także modyfikować jego zawartość bez wiedzy użytkownika. Korzystając z Pegasusa można było na przykład wprowadzić do zasobów telefonu zdjęcia, filmy, SMS-y czy inne treści, których tam nigdy nie było. I to bez wiedzy właściciela urządzenia.

Fundusz Sprawiedliwości powstał w 2012 r. Pierwotnie nosił nazwę Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. W 2017 r. zyskał skróconą nazwę – właśnie Fundusz Sprawiedliwości.

4

Jego dysponentem był minister sprawiedliwości. Zgromadzone w funduszu pieniądze miały służyć przede wszystkim ofiarom przestępstw. Mogły być także przeznaczane, na przykład, na pomoc osobom opuszczającym więzienia – tak aby łatwiej im było wrócić do społeczeństwa np. poprzez finansowanie kursów zawodowych.

Gdy ministrem sprawiedliwości był Zbigniew Ziobro, miliony z Funduszu Sprawiedliwości były wydawane w sposób, który napiętnowano w raporcie Najwyższej Izby Kontroli. O tym tak wiele mówiono i pisano, że nie będziemy tego wszystkiego powtarzać. Zainteresowani bez trudu znajdą szczegóły – a są one porażające.

5

Dla nas ważne jest to, że jak wynika z posiadanych przez nas dokumentów, już od 2019 roku zarówno prokuratura, jak i sam Zbigniew Ziobro wiedzieli, że w Funduszu Sprawiedliwości źle się dzieje. Ziobro nie może więc zasłaniać się niewiedzą.

Kornel Morawiecki swoje zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa datował na 13 lutego 2019 roku. Datownik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, potwierdzający przyjęcie zawiadomienia, wskazuje dzień 18 lutego.

6

Interpelacja do ministra sprawiedliwości nosi datę 12 czerwca 2019 roku. Z informacji Sejmu RP wynika, że jej data wpływu to właśnie 12 czerwca 2019 roku, zaś data wysłania do adresata to 26 czerwca 2019 roku.

Na stronach internetowych Sejmu znajdziemy jeszcze informację o braku odpowiedzi ministra na tę interpelację. Naszym zdaniem to również jest istotna okoliczność, którą można rozmaicie interpretować.

7

W zawiadomieniu do prokuratury Kornel Morawiecki wskazywał m. in. na nieprawidłowości dotyczące przyznania dotacji dwóm stowarzyszeniom w Warszawie. Jedno mieściło się przy ul. Szaserów a drugie przy ul. Kochanowskiego.

Chodziło o niebagatelne kwoty. W jednym przypadku ponad 456 tys. zł. W drugim, prawie 331 tys. zł.

8

„Powyższe kwoty dotacji były wypłacane w kolejnych transzach, jeszcze przed zakończeniem 2018 roku, bez rzetelnej weryfikacji efektów działań w zakresie rzeczywistej realizacji wypełniania zadań określonych w warunkach w/w konkursu. Opiera się tylko na przekazywanej dokumentacji, bez skrupulatnego sprawdzenia w rzeczywistości czy odpowiadała prawdzie” – pisał ojciec byłego premiera.

9

I dalej czytamy: „Podmioty zgłaszające się do konkursu miały wskazać pisemnie m. in. swoje doświadczenie w zakresie wypełniania zadań oraz zaplecze kadrowe, miejsca realizacji zadań itd. Powyższe kwestie były najwyżej oceniane w ostatecznej decyzji komisji konkursowej i ostatecznie przesądzały o wyniku konkursu. Komisja opierała się tylko na treści zgłoszeń i podanych przez podmiot danych, bez ich rzeczywistej weryfikacji”.

10

Kornel Morawiecki konkludował:

„W wyżej wymienionym kontekście należy zwrócić uwagę, że między innymi wyżej wymienione stowarzyszenie (tu nazwa pierwszego ze stowarzyszeń – przyp. red.) pierwszej rejestracji dokonało, zgodnie z wpisem z wypisem z KRS, to jest kilka miesięcy przed ogłoszeniem wyżej wymienionego konkursu tj. w dniu 19 stycznia 2018 roku. Natomiast zmiana statutu (tu nazwa drugiego stowarzyszenia – przyp. red.) nastąpiła zgodnie z wypisem z KRS w dniu 24 czerwca 2018 roku. Powstaje pytanie jakie wyżej wymienione podmioty miały w związku z tym doświadczenie, sprawdzone zaplecze kadrowe itd”.

11

Co ciekawe termin realizacji zadań, na które przeznaczono, bądź co bądź, znaczne kwoty, był dość krótki. Miał trwać od 1 lipca do 31 grudnia 2018 roku, czyli 6 miesięcy.

I co również ciekawe, stowarzyszenie, które dostało z Funduszu Sprawiedliwości ponad 456 tys. zł, oficjalne zgłoszenie do prezesów sądów w Warszawie, tak by za ich pośrednictwem poinformować potencjalnych beneficjentów o rozpoczęciu realizacji zadań finansowanych przez Fundusz Sprawiedliwości, złożyło dopiero 21 sierpnia 2018 roku. Czyli po prawie dwóch miesiącach od wskazanego w umowie terminu rozpoczęcia realizacji zadań.

12

Pomimo to oba te stowarzyszenia ponownie zostały wybrane przez Ministerstwo Sprawiedliwości w tym razem jednym konkursie dotyczącym zadań na lata 2019, 2020 i 2021.

Interpelacja Morawieckiego dotyczyła konkursów związanych z finansowaniem przez Fundusz Sprawiedliwości działań w Warszawie, Kłodzku, Kielcach, Skierniewicach, Lesznie.

13

Niektóre konkursy były odwoływane bez podania przyczyn. Rozstrzygnięcia innych budziły poważne wątpliwości. W interpelacji Morawiecki podał konkretne przykłady i szczegółowo je opisał.

„Niewątpliwie zastrzeżenie budzi również fakt, iż wiele podmiotów, które zwyciężyły w tożsamych konkursach w innych rejonach Polski, nie posiada wymaganego doświadczenia – w wielu wypadkach wyłonione organizacje zostały wpisane do Krajowego Rejestru Sądowego w roku 2018 bądź 2019, co oznacza, że nie mogły wcześniej zrealizować, a tym bardziej rozliczyć ani jednego projektu” – stwierdzał w swojej interpelacji.

14

Na koniec swojej interpelacji Morawiecki postawił ministrowi Ziobrze 17 konkretnych pytań. „Jeszcze raz uprzejmie wnoszę o udzielenie merytorycznej odpowiedzi na powyższe pytania, ponieważ obywatele mają prawo wiedzieć, jak pracuje władza wykonawcza i jak są wydawane publiczne pieniądze, których dysponentem jest Ministerstwo Sprawiedliwości” – pisał.

Dokumenty otrzymaliśmy od bliskiego współpracownika Kornela Morawieckiego, który jako poseł, miał swoje warszawskie biuro poselskie w siedzibie warszawskiej Fundacji Lex Nostra i właśnie adres warszawskiego biura poselskiego Kornela Morawieckiego widnieje na dokumentach.

Dostaliśmy także szereg innych ważnych informacji i dokumentów. Dlatego temat będziemy kontynuować.

Autor: Mateusz Cieślak

***

Chodziło o nasze zdrowie i życie: „Czas próby. Część trzecia”.

Po kliknięciu otworzy się strona z filmem. Tam wystarczy kliknąć „odtwórz film”.

 

***
KOMENTARZE: TYLKO FACEBOOK.

Masz problem, widzisz problem, masz ważną informację? Daj nam znać:

[email protected] lub przez „Wyślij Wiadomość” na Facebooku Katowice Dziś.

***

Poszukujemy współpracowników. Skontaktuj się mailowo lub przez Fb.

***

Redaktor naczelny Katowice Dziś Mateusz Cieślak.

***

 

Fot. dom. publ.