Na urzędach w stolicy woj. śląskiego na pewno nie pojawią się teraz tablice informacyjne w śląskiej godce – mimo że taki postulat trafił do katowickiego magistratu.

Na urzędach w stolicy woj. śląskiego na pewno nie pojawią się teraz tablice informacyjne w śląskiej godce – mimo że taki postulat trafił do katowickiego magistratu.

23 stycznia 2021 Wyłącz przez administrator

„Urzōnd Miasta Katowice” na pewno po tej akcji nie zawiśnie na katowickim magistracie – petycja zawiera mocno kontrowersyjne treści.

Być może więc petycja w sprawie śląskiej godki przyniosła więcej szkody niż pożytku.

***

Według tej propozycji, obok czerwonej tablicy „Urząd Miasta”, miałaby pojawić się tablica w kolorze czerwonym: „Urzōnd Miasta”. I inne – na Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej, MOSiR i pozostałych jednotkach samorządu.

Drugi postulat dotyczy tego, by Urząd Miasta Katowice wziął udział w akcji „Gŏdōmy po ślōnsku”. Wedle tej propozycji mieszkańcy mogliby załatwiać sprawy urzędowe mówiąc i pisząc po śląsku.

To pomysł działaczy Młodej Unii Śląskiej Partii Regionalnej oraz Młodych Regionalistów Śląskich. Skierowali oni do Urzędu Miasta Katowice petycję.

Fragmenty (całość poniżej):

„Jak wynika z Narodowego Spisu Powszechnego Ludności i Mieszkań z 2011 roku, najczęściej używanym językiem kontaktów domowych poza polskim jest właśnie język śląski, ponieważ używa go ponad 800 tysięcy osób. Język śląski jest również najczęściej używanym jedynym językiem kontaktów domowych poza polskim”.

Petycja zawiera również kontrowersyjne treści. Mówi o zbrodniach, które wobec kultury śląskiej miały popełniać kolejne polskie rządy.

O ile mowa o krzywdach czy niesprawiedliwości jest naszym zdaniem uzasadniona, o tyle mowa o zbrodniach popełnionych na śląskiej kulturze to język polityki. Tym gorzej on brzmi, że w tak ostrej petycji pominięto te pozytywne aspekty, które również były.

Wymieńmy kilka tylko: Zespół Pieśni i Tańca Śląsk, Tydzień Kultury Beskidzkiej, wspieranie orkiestr dętych, zespołów i chórów śpiewaczych, wspieranie artystów ludowych czy np. malarzy Grupy Janowskiej. Opowieści „Z dymkiem cygara” Wilhelma Szewczyka, liczne publikacje propagujące kulturę śląską, jak choćby „Bery i bojki śląskie”.

Pominięto również fakt, że nawet „kolejne rządy polskie” rozmaicie podchodziły do kwestii języka śląskiego. Żeby się tego dowiedzieć, wystarczy zajrzeć do Wikipedii:

„W 2012 roku Minister Administracji i Cyfryzacji wymienił śląski jako język w załączniku nr 1 do rozporządzenia w sprawie państwowego rejestru nazw geograficznych[25], jednak w nowelizacji tego rozporządzenia z listopada 2013 r. śląski został pominięty”.

Tymczasem w swojej petycji jej autorzy piszą: „Zdajemy sobie sprawę z faktu, że zbrodnie popełnione przeciwko kulturze śląskiej przez kolejne rządy centralne od momentu utworzenia PRL poczynając, spowodowały niezwykle trudne do odwrócenia skutki w postrzeganiu jej przez wielu obywateli polski”.

Tym jednym zdaniem autorzy petycji zablokowali przyjęcie tej petycji. Jeśli tak ma wyglądać walka o język śląski, to jest to walka przegrana. Język konfliktu na pewno tej sprawie nie pomoże.

Poniżej treść całej petycji.

***

Poszukujemy współpracowników. Skontaktuj się mailowo lub przez Fb.

***

Komunikat Redakcji: Jeśli zauważyliście coś ważnego lub spotkaliście się z problemem, który należy nagłośnić, kontaktujcie się: poczta@katowicedzis.pl lub przez „Wyślij Wiadomość” na Facebooku Katowice Dziś albo na Facebooku Bezpieczny Bytom.

***
Pamiętaj! Komplet naszych artykułów i informacji tylko na WWW.

Dla facebookowiczów utworzyliśmy grupę: Ma ona aktualnie ponad 10 tys. członków – osób i instytucji – które mogą tam zamieszczać swoje wpisy i informacje. Nazywa się ona po prostu Grupa Katowice Dziś. W wyszukiwarce Fb można wpisać grupakatowicedzis

Zapraszamy.

***

Treść petycji:

„1⃣My, mieszkańcy Katowic wraz z organizacjami pozarządowymi, na podstawie art. 2 ustawy z dnia 11 lipca 2014 r. o petycjach, wnosimy o umieszczenie na urzędzie miasta Katowice tablic w języku śląskim.
Jak wynika z Narodowego Spisu Powszechnego Ludności i Mieszkań z 2011 roku, najczęściej używanym językiem kontaktów domowych poza polskim jest właśnie język śląski, ponieważ używa go ponad 800 tysięcy osób. Język śląski jest również najczęściej używanym jedynym językiem kontaktów domowych poza polskim. Na teren całego województwa śląskiego przypada aż 444 tysiące osób deklarujących używanie innego języka
niż język polski w kontaktach domowych. Na te liczby składają się głównie osoby mówiące po śląsku i niemiecku. Pomimo skali jaką prezentują dane ze wspomnianego spisu powszechnego sprawa jest bagatelizowana, a rząd centralny kontynuuje politykę
ujednolicania kraju i walki z wyimaginowanym wrogiem, zamiast docenić korzyści wynikające z kraju silnego siłą regionów. Głęboko wierzymy, że samorządy, które zawsze pozostawały bliżej lokalnej społeczności i jej oczekiwań wykażą się zrozumieniem i wesprą
działania na rzecz kultury śląskiej.
W związku z powyższym składamy petycję o umieszczenie na budynku Urzędu Miasta Katowice na ul. Młyńskiej 4 dodatkowych tablic z odpowiednikami nazw instytucji mieszczących się pod rzeczonym adresem także w języku śląskim.
W Polsce jest wiele przykładów miejscowości, które zaakceptowały mniejszości i doceniły różnorodność kulturową jaka idzie wraz z nimi. Na urzędzie gminy Chmielno umieszczono bowiem tablice z napisami zarówno w języku polskim jak i kaszubskim.
Podobny przykład można odnaleźć również na terenach bliższych miastu Katowice. W gminie Kolonowskie umieszczone zostały tablice na budynku urzędu miejskiego w języku polskim i niemieckim. Zważając na istniejące przykłady, podjęcie takich działań w Katowicach nie byłoby żadnym precedensem. Jednocześnie warto zaznaczyć, że koszt takiej inwestycji byłby niewielki (maksymalnie rzędu kilku tysięcy złotych), a jednocześnie dałby miastu szansę na uzyskanie pozytywnej opinii w oczach licznej mniejszości śląskiej.
Zdajemy sobie sprawę, z faktu, że zbrodnie popełnione przeciwko kulturze śląskiej przez kolejne rządy centralne od momentu utworzenia PRL poczynając, spowodowały niezwykle trudne do odwrócenia skutki w postrzeganiu jej przez wielu obywateli polski.
Niemniej chcemy zaznaczyć, że celem niniejszej petycji nie jest wyprowadzanie urzędowego języka z urzędów, a jedynie uznanie niezaprzeczalnego faktu istnienia na śląsku innego żywego i szeroko stosowanego języka. Zależy nam na tym, by obie grupy dążyły do wzajemnego zrozumienia i poszanowania, a nie ulegały nienawistnej propagandzie napływającej ze strony rządu centralnego.
Niedawno europoseł Łukasz Kohut w Parlamencie Europejskim przemawiał w języku śląskim, tym samym wprowadzając polskich tłumaczy w głębokie skonfundowanie. Zdziwienie ze strony pozostałych eurodeputowanych, że język śląski nie został uznany za
oficjalny język Unii Europejskiej nie pozostawia wątpliwości, iż polska pozostaje w tyle względem poszanowania mniejszości. Wierzymy, że drobne inicjatywy jak ta petycja mogą ten trend odwrócić. W tym samym czasie niedocenione dziedzictwo kulturowe naszego regionu powoli zanika, a bierne przyglądanie się temu procesowi jest dla nas niedopuszczalne. Mając na uwadze powyższe dane naszym zdaniem właściwe i uzasadnione jest wspieranie języka śląskiego, poprzez umieszczenie odpowiednich tablic w przedmiotowym języku na budynku Urzędu Miasta Katowice.
2⃣My, mieszkańcy Katowic wraz z organizacjami pozarządowymi, na podstawie art. 2 ustawy z dnia 11 lipca 2014 r. o petycjach, wnosimy o dołączenie Urzędu Miasta Katowice do akcji “Gŏdōmy po ślōnsku” prowadzonej przez fundację “Towarzystwo Kultywowania i Promowania Śląskiej Mowy — Pro Loquela Silesiana”.
Jak wynika z Narodowego Spisu Powszechnego Ludności i Mieszkań z 2011 roku, najczęściej używanym językiem kontaktów domowych poza polskim jest właśnie język śląski, ponieważ używa go ponad 800 tysięcy osób. Język śląski jest również najczęściej używanym jedynym językiem kontaktów domowych poza polskim. Na teren całego województwa śląskiego przypada aż 444 tysiące osób deklarujących używanie innego języka niż język polski w kontaktach domowych. Na te liczby składają się głównie osoby mówiące po śląsku i niemiecku. Pomimo skali, jaką prezentują dane ze wspomnianego spisu powszechnego, sprawa jest bagatelizowana, a rząd centralny kontynuuje politykę
ujednolicania kraju i walki z wyimaginowanym wrogiem, zamiast docenić korzyści wynikające z kraju silnego siłą regionów. Głęboko wierzymy, że samorządy, które zawsze pozostawały bliżej lokalnej społeczności i jej oczekiwań, wykażą się zrozumieniem i wesprą działania na rzecz kultury śląskiej.
W związku z powyższym składamy petycję o dołączenie Urzędu Miasta Katowice do akcji “Gŏdōmy po ślōnsku” prowadzonej przez fundację “Towarzystwo Kultywowania i Promowania Śląskiej Mowy — Pro Loquela Silesiana”. Na Śląsku jest wiele przykładów miejscowości, które doceniły język śląski i dołączyły
już do tej akcji. Wśród nich wymienić można Piekary Śląskie, Pszczynę, czy Rudę Śląską. Na wejściach do urzędów miejskich we wspomnianych miastach odnaleźć można tabliczki z
napisem “Gŏdōmy po ślōnsku”, a sprawy urzędowe zrealizować można właśnie w rzeczonym języku.
Zdajemy sobie sprawę z faktu, że zbrodnie popełnione przeciwko kulturze śląskiej przez kolejne rządy centralne od momentu utworzenia PRL poczynając, spowodowały niezwykle trudne do odwrócenia skutki w postrzeganiu jej przez wielu obywateli polski. Niemniej chcemy zaznaczyć, że celem niniejszej petycji nie jest wyprowadzanie urzędowego języka z urzędów, a jedynie uznanie niezaprzeczalnego faktu istnienia na śląsku innego żywego i szeroko stosowanego języka. Zależy nam na tym, by obie grupy dążyły do wzajemnego zrozumienia i poszanowania, a nie ulegały nienawistnej propagandzie napływającej ze strony rządu centralnego. Niedawno europoseł Łukasz Kohut w Parlamencie Europejskim przemawiał w języku
śląskim, tym samym wprowadzając polskich tłumaczy w głębokie skonfundowanie.
Zdziwienie ze strony pozostałych eurodeputowanych, że język śląski nie został uznany za oficjalny język Unii Europejskiej nie pozostawia wątpliwości, iż polska pozostaje w tyle względem poszanowania mniejszości. Wierzymy, że drobne inicjatywy jak ta petycja mogą ten trend odwrócić. W tym samym czasie niedocenione dziedzictwo kulturowe naszego regionu powoli
zanika, a bierne przyglądanie się temu procesowi jest dla nas niedopuszczalne. Mając na uwadze powyższe dane, naszym zdaniem właściwe i uzasadnione jest wspieranie języka
śląskiego poprzez wprowadzenie możliwości swobodnego posługiwania się nim w Urzędzie Miejskim w Katowicach”.