Po siedmiu akcjach straży miejskiej z Katowic aż kilkaset kilogramów warzyw i owoców trafiło do kontenerów na odpadki.

Po siedmiu akcjach straży miejskiej z Katowic aż kilkaset kilogramów warzyw i owoców trafiło do kontenerów na odpadki.

17 października 2020 Wyłącz przez administrator

Nie raz czy dwa kupowaliśmy warzywa czy owoce na targowisku i wydawało nam się, że handel uliczny na Stawowej i innych ulicach Katowic niewiele się różni od tego z targowiska.

Przedstawiamy argumenty straży miejskiej, która przestrzega przed handlem ulicznym. Niech każdy oceni tę sytuację samodzielnie.

Materiał Straży Miejskiej w Katowicach z redakcyjnymi skrótami:

„Warzywa i owoce bez jakichkolwiek certyfikatów i niewiadomego pochodzenia. Artykuły, które nie maja żadnej gwarancji przydatności do spożycia.

Z takimi problemami mają do czynienia strażnicy miejscy, którzy w ostatnich dniach wielokrotnie interweniowali w związku z nielegalnym handlem na ulicy Stawowej.

Tylko w tym roku katowiccy strażnicy miejscy przeprowadzili na terenie miasta ponad 200 interwencji związanych z nielegalnym handlem. Sprawcy tego nielegalnego procederu zostali w tym roku ukarani 69 mandatami, 13 pouczeniami. W 58 przypadkach strażnicy skierowali sprawy do sądu.

W zwalczaniu nielegalnego handlu bardzo pomocne jest zajęcie stoiska wraz z towarem. Takie działania funkcjonariusze przeprowadzają coraz częściej. W siedmiu dotychczasowych takich akcjach, kilkaset kilogramów warzyw i owoców niewiadomego pochodzenia trafiło do kontenerów.

Wiele wątpliwości budzi jakość artykułów spożywczych oferowanych na nielegalnych stoiskach. Najczęściej nie wiadomo kto wyprodukował żywność, kiedy, w jakich warunkach i jaki jest jej termin przydatności do spożycia. Towary przechowywane są w bagażnikach aut, zaparkowanych gdzieś w okolicy i potem sprzedawane w upale, kurzu czy na mrozie.
Nie sprzedany towar wraca później do tych miejsc i następnego dnia ponownie jest oferowany do sprzedaży. Handlarz nie ma zapewnionego dostępu do bieżącej wody, umywalki czy toalety.

Warunki takie urągają podstawowym zasadom higieny – co w dzisiejszej dobie pandemii może doprowadzić do transmisji koronawirusa i kolejnych zakażeń.

Mając już wiedzę jak przechowywane są produkty sprzedawane na nielegalnych stoiskach oraz z jakimi mamy do czynienia warunkami sanitarnymi – ostrzegamy kupujących, że spożywanie takich produktów może nie być najlepszym pomysłem.

Na legalnym stoisku sprzedawca musi mieć wszystkie potrzebne certyfikaty, świadectwa i dokumenty, dotyczące producenta. W przypadku stoiska nielegalnego żadna dokumentacja nie istnieje, właściciel kramu gdzieś zniknął, a zastana na miejscu osoba nie ma o niczym pojęcia.

W takiej sytuacji nie pozostaje właściwie nic innego jak zdecydowana interwencja i zajęcie punktu sprzedaży wraz z towarem.

Apelujemy! bądźmy ostrożni, zwracajmy uwagę na to co i gdzie kupujemy! Czasami lepiej wydać kilka złotych więcej i nie korzystać z podejrzanych okazji, wystawiając przy tym swoje zdrowie na niebezpieczeństwo…”

***
Inne nasze informacje i artykuły: Katowice Dziś.
Regularnie tu zaglądaj – nie wszystko publikujemy na Facebooku.
Dla facebookowiczów utworzyliśmy grupę: https://www.facebook.com/groups/GrupaKatowiceDzis
Jej członkom wyświetla się więcej naszych facebookowych postów.
Pamiętaj! Komplet naszych artykułów i informacji tylko na WWW

***

Fot. Straż Miejska w Katowicach.