Horror na drogach. Rozpędzeni kierowcy najeżdżali na pieszych oraz motorowerzystów albo się zabijali. Jeden – zdenerwowany tym, że najechał na inny samochód – wyładował frustrację bijąc kierowcę, w którego auto uderzył.

Horror na drogach. Rozpędzeni kierowcy najeżdżali na pieszych oraz motorowerzystów albo się zabijali. Jeden – zdenerwowany tym, że najechał na inny samochód – wyładował frustrację bijąc kierowcę, w którego auto uderzył.

11 maja 2020 Wyłącz przez administrator

Więcej – czytaj poniżej.

***
Wszystkie nasze informacje i artykuły: https://katowicedzis.pl/
Regularnie tu zaglądaj – nie wszystko publikujemy na Facebooku.
Dla facebookowiczów utworzyliśmy grupę: https://www.facebook.com/groups/GrupaKatowiceDzis
Jej członkom wyświetla się więcej naszych facebookowych postów.
Pamiętaj! Komplet naszych artykułów i informacji tylko na WWW.
***

Nasza nowa usługa. Ogłoszenia. Całkowicie bezpłatne – dla każdego.

***

Horror to chyba dobre określenie w tych przypadkach. To niepełny bilans ostatnich kilku dni a tylko najpoważniejsze zdarzenia.

Na drodze pomiędzy Chorzowem a Katowicami ranny motorowerzysta. W Gliwicach ścięty pieszy, który szedł po chodniku.

W Bytomiu czołowe zderzenie z ciężarówką. W Sosnowcu frustrat, wyładowujący agresję poprzez taranowanie innego samochodu.

Do zderzenia samochodu osobowego z rowerzystą doszło na ul. Katowickiej w Chorzowie (w Katowicach nosi ona nazwę Chorzowskiej).

Motorowerzysta został poważnie ranny. Trafił do szpitala.

Na skutek wypadku ta ważna arteria naszej aglomeracji była zablokowana przez ponad dwie godziny. Na miejscu prowadziły swe działania patrole policji, ratownicy medyczni i straż pożarna.

Jeszcze dłużej była zablokowana obwodnica Bytomia. Do tragicznego wypadku doszło tam na odcinku pomiędzy skrzyżowaniem z ul. Dworską a ul. Strzelców Bytomskich.

Kierowca osobowego fiata z nieznanych przyczyn zjechał na przeciwległy pas ruchu. Stało się to w momencie, gdy z przeciwka nadjeżdżała ciężarówka.

Doszło do czołowego zderzenia. Kierowca fiata, 31-letni mężczyzna, zginął na miejscu. Przez kilka godzin droga była nieprzejezdna – policjanci kierowali samochody objazdem.

W wypadku poprzednich zdarzeń trwają postępowania, mające wyjasnić okoliczności wypadków. Okoliczności wypadku w Gliwicach są już znane. Włosy się jeżą na głowie.

25-letni gliwiczanin jechał autem od strony ul. Mikołowskiej. Zamiast zastosować się do znaku nakazującego skręt w lewo, pojechał prosto.

Co więcej uczynił to z taką prędkością, że stracił panowanie nad samochodem (dodajmy na marginesie, że było to audi). Wjechał na chodnik z prawej strony ul. Pszczyńskiej.

Po chodniku akurat szedł pieszy. Audi uderzyło w człowieka, następnie zatrzymało się na zaparkowanym na chodniku oplu corsa.

Siła uderzenia była ogromna. Uderzony opel został odrzucony w kierunku latarni, którą następnie uszkodził.

Gdy nadjechało pogotowie, pieszy żył. Trafił do szpitala.

Kolejna scena z horroru. To już Sosnowiec i kierowca-frustrat.

To zdarzenie miało miejsce na Ludwiku. Kierowca opla, wyprzedzając volkswagena, uderzył w tamten samochód. Nie przejął się tym i odjechał.

Kierowca volkswagena pojechał za oplem. Zajechał mu drogę w okolicy ronda.

Wysiadł z samochodu chcąc porozmawiać ze sprawcą kolizji. Ten jednak rzucił się na poszkodowanego kierowcę. Zaczął okładać jego twarz pięściami.

Mężczyzna, który znalazł się w pobliżu, był świadkiem zajścia. Wraz z pobitym obezwładnił agresywnego mężczyznę.

Po przybyciu policjantów okazało się, że agresywny frustrat był pijany. Co więcej od września nie wolno mu było prowadzić samochodu, decyzją sądu w Będzinie.

Agresywny, nietrzeźwy i nielegalny kierowca usłyszał zarzuty popełnienia kilku przestępstw. Początkowo trafił za kraty, po wpłaceniu kaucji został wypuszczony.

Objęto go dozorem policyjnym. Czeka na proces. Grożą mu trzy lata więzienia.

***

Komunikat redakcji Katowice Dziś.

Zmagamy się z epidemią. To szczególna sytuacja. Zapraszamy do zamieszczania postów w grupie Katowice Dziś , które pomogą wam przetrwać ten trudny czas. Więcej dowiesz się z komunikatu w grupie.