Odrzutowiec, do którego wsiadł nasz czytelnik, okazał się żartem wielkiego państwowego przewoźnika. Dodajmy, że jest to żart z pasażerów.

Odrzutowiec, do którego wsiadł nasz czytelnik, okazał się żartem wielkiego państwowego przewoźnika. Dodajmy, że jest to żart z pasażerów.

10 listopada 2019 Wyłącz przez administrator

Więcej – czytaj poniżej.

***
Wszystkie nasze informacje i artykuły: https://katowicedzis.pl/
Regularnie tu zaglądaj – nie wszystko publikujemy na Facebooku.
Dla facebookowiczów utworzyliśmy grupę: https://www.facebook.com/groups/GrupaKatowiceDzis
Jej członkom wyświetla się więcej naszych facebookowych postów.
Pamiętaj! Komplet naszych artykułów i informacji tylko na WWW.
***

Nasza nowa usługa. Ogłoszenia. Całkowicie bezpłatne – dla każdego.

***

PKP zażartowała sobie z pasażerów jeżdżących z Katowic. Do ich dyspozycji oddała pociąg, który nazwała Odrzutowcem.

Nasz czytelnik wieczorem musiał jechać do Wrocławia. Zwykle trasę tę pokonywał w nieco ponad 2 godziny. Nie sprawdził więc, z jaką prędkością pędzi Intercity Night Jet. Ta nazwa w końcu zobowiązuje.

Night Jet to po angielsku Nocny Odrzutowiec. Tyle że ten akurat „odrzutowiec” po torach „frunie” z prędkością niecałych 60 km/h.

Co więcej Night Jet, zamiast po prostej, jedzie do Wrocławia drogą okrężną. Wyrusza z Katowic, by następnie zatrzymać się w Zabrzu, Gliwicach, Raciborzu, Kędzierzynie-Koźlu i Opolu.

Odrzutowiec PKP wyjeżdża z Katowic o godzinie 0.36. Na dworcach w Zabrzu i Gliwicach stoi 1 minutę. W Raciborzu postój trwa 3 minuty. W Kędzierzynie-Koźlu 1 minutę, a na dworcu Opole Główne 2 minuty. We Wrocławiu jest o 5.04. Oczywiście pod takim warunkiem, że przyjedzie planowo.

Tak więc trasę, liczącą sobie 251 km, Odrzutowiec marki PKP pokonuje w 4 godziny i 28 minut. Przynajmniej w teorii – innymi słowy, zgodnie z rozkładem jazdy. Choć, stosownie do nazwy, należałoby rzec, że zgodnie z programem lotu.

Ta sytuacja ma jednak swoje uzasadnienie. Frunąc po torach z prędkością nie 600, a 60 km/h, Nocny Odrzutowiec z pewnością nie pozostawia po sobie smugi kondensacyjnej.

Pociągi jadące z Katowic do Warszawy, mają do przejechania 298 km. Niektóre z nich pokonują tę trasę w 2 godziny 25 minut. Dodajmy, że na początku lat 90-tych niektóre pociągi PKP pokonywały tę trasę nawet szybciej, bo w 2 godziny 15 minut.

Na zdjęciu: pendolina zakupione przez PKP w istocie nie są pendolinami (wahadełkami), gdyż nie posiadają mechanizmu wychylnego. To oznacza, że nie mogą pokonywać łuków z prędkością maksymalną. Nie wspominając już o tym, że jak na razie żaden pendolino nie jeździ po Polsce z prędkością maksymalną. Wynosi ona 250 km/h (eksploatacyjna) i 275 km/h (konstrukcyjna). Na koniec nasza prośba – udostępnij tę publikację.