Eksplodował niewybuch znaleziony przez ludzi. Dwóch saperów zginęło, czterech zostało rannych. Dwaj z nich walczą o życie.

Eksplodował niewybuch znaleziony przez ludzi. Dwóch saperów zginęło, czterech zostało rannych. Dwaj z nich walczą o życie.

8 października 2019 Wyłącz przez administrator

Więcej – czytaj poniżej.

***
Wszystkie nasze informacje i artykuły: https://katowicedzis.pl/
Regularnie tu zaglądaj – nie wszystko publikujemy na Facebooku.
Dla facebookowiczów utworzyliśmy grupę: https://www.facebook.com/groups/GrupaKatowiceDzis
Jej członkom wyświetla się więcej naszych facebookowych postów.
Pamiętaj! Komplet naszych artykułów i informacji tylko na WWW.
***

Nasza nowa usługa. Ogłoszenia. Całkowicie bezpłatne – dla każdego.

***

Tragiczny finał miała próba zneutralizowania niewybuchu w Kuźni Raciborskiej. Dwóch saperów straciło życie, czterech jest rannych. Stan dwóch jest bardzo poważny.

To miała być rutynowa akcja gliwickich saperów. W Kuźni Raciborskiej, w lasku znajdującym się w okolicy ulicy Pańskiej, mieli usunąć pociski artyleryjskie, prawdopodobnie pochodzące z czasów II wojny.

Takie rzeczy robili wiele razy. Tym razem mieli pecha.

Około godz. 14. miała miejsce niekontrolowana eksplozja, wskutek której sześciu żołnierzy ucierpiało. Dwóch z nich nie żyje.
Dwaj, ciężko ranni, zostali przetransportowani śmigłowcami Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitali w Sosnowcu i Katowicach-Ochojcu. Pozostali, z nieco mniejszymi obrażeniami, trafili do okolicznych szpitali.

Na miejsce przybyło osiem zastępów straży pożarnej, żandarmeria wojskowa, która koordynowała akcję ratowniczą oraz prokuratorzy Działu do spraw Wojskowych Prokuratury Rejonowej Katowice–Południe, którzy będą badać okoliczności nieszczęśliwego wypadku.

Dowództwo zdecydowało, że nie będzie podawało wieku ofiar ani żadnych informacji umożliwiających ich identyfikację. Rodziny saperów i bliscy są otoczeni stosowną opieką.

Obecnie teren wokół miejsca wybuchu jest niedostępny i strzeżony przez wojsko. Mieszkańcy Kuźni Raciborskiej nie są zagrożeni, jednak burmistrz Kuźni Raciborskiej Paweł Macha twierdzi, że w tym lasku może być jeszcze sporo niewybuchów. Zaleca ostrożność przy wchodzeniu do feralnego lasku.

Na zdjęciu: karetka wywozi jednego z rannych saperów z miejsca eksplozji do szpitala. Fot. z materiału wideo – Racibórz 112.