Potwór z Chorzowa powraca. Czy znowu będzie zabijał? Komendant twierdzi, że tak.

Potwór z Chorzowa powraca. Czy znowu będzie zabijał? Komendant twierdzi, że tak.

16 września 2019 Wyłącz przez administrator

Więcej – czytaj poniżej.

***
Wszystkie nasze informacje i artykuły: https://katowicedzis.pl/
Regularnie tu zaglądaj – nie wszystko publikujemy na Facebooku.
Dla facebookowiczów utworzyliśmy grupę: https://www.facebook.com/groups/GrupaKatowiceDzis
Jej członkom wyświetla się więcej naszych facebookowych postów.
Pamiętaj! Komplet naszych artykułów i informacji tylko na WWW.
***

Nasza nowa usługa. Ogłoszenia. Całkowicie bezpłatne – dla każdego.

***

Popełnił cztery potworne zbrodnie, przez które nadano mu pseudonim Monstrum z Chorzowa. Pierwszą, kiedy miał jeszcze czternaście lat.

Gdyby nie to, że ostatnie 29 lat Henryk Kukuła spędził za kratkami, zbrodni tych byłoby zapewne dużo więcej. Wkrótce jednak ma wyjść na wolność, a zdaniem byłego komendanta głównego policji, który zatrzymał Kukułę po jego pierwszym morderstwie, wówczas na pewno zabije ponownie.

Kukuła był agresywny od najmłodszych lat. Pod koniec września 1980 r. zamordował pięcioletnią dziewczynkę.

Po śmierci włożył palce do je pochwy. Miał wówczas 14 lat.

Za swoją zbrodnię trafił do zakładu wychowawczego w Krupskim Młynie. Wysiłki wychowawców jednak nie odniosły skutku, bowiem już 10 stycznia 1984, podczas pobytu w ośrodku skatował na śmierć 9-letniego syna wychowawcy. Potem zgwałcił martwego chłopca.

Za zbrodnię został skazany na 15 lat pozbawienia wolności. Wyszedł jednak wcześniej, na mocy amnestii z grudnia 1989 roku.

Zakład karny opuścił w kwietniu 1990 oku, a już trzy miesiące później zgwałcił i zamordował w Rudzie Śląskiej Radka i Roberta – dwóch braci, którzy mieli zaledwie 5 i 7 lat. Tym razem wyrok był wyższy – 25 lat więzienia.

Do odsiadki doliczono mu jeszcze prawie cztery lata, które pozostały poprzedniego wyroku. I rok doliczony za napaść na strażnika.

W przyszłym roku Monstrum z Chorzowa ma opuścić zakład karny. Policjanci, którzy mieli z nim do czynienia, są pewni, że na wolności ponownie dopuści się najstraszniejszych zbrodni. Ostatnim razem nastąpiło to po trzech miesiącach od jego wypuszczenia na wolność.

Fot. Alina Zienowicz/Wikimedia.