Wąż w mieszkaniu! Omal nie zabił… samym swoim widokiem. Wszczęto śledztwo, by wyjaśnić, w jaki sposób gad dostał się do bloku.

Wąż w mieszkaniu! Omal nie zabił… samym swoim widokiem. Wszczęto śledztwo, by wyjaśnić, w jaki sposób gad dostał się do bloku.

23 sierpnia 2019 Wyłącz przez administrator

***
Wszystkie nasze informacje i artykuły: https://katowicedzis.pl/
Regularnie tu zaglądaj – nie wszystko publikujemy na Facebooku.
Dla facebookowiczów utworzyliśmy grupę: https://www.facebook.com/groups/GrupaKatowiceDzis
Jej członkom wyświetla się więcej naszych facebookowych postów.
Pamiętaj! Komplet naszych artykułów i informacji tylko na WWW.
***

Nasza nowa usługa. Ogłoszenia. Całkowicie bezpłatne – dla każdego.

***

Wąż pełzał po podłodze jednego z mieszkań przy ul. Solidarności w Rudzie Śląskiej-Halembie. Lokatorka mieszkania na szczęście na niego nie nastąpiła.

Gdy kobieta otrząsnęła się z pierwszego szoku, wezwała przez telefon policję. Funkcjonariusze twierdzą, że gad miał pół metra długości. Czy był jadowity – nie wiedzą.

Rozpoczęto polowanie na węża. Obrońców zwierząt spieszymy uspokoić, że było ono bezkrwawe.

Węża ujęto. Następnie zapakowano do plastikowego pojemnika.

Gad znalazł schronienie w Pogotowiu Leśnym w Mikołowie. Policja natomiast prowadzi śledztwo mające wyjaśnić, w jaki sposób zwierzę dostało się do mieszkania.

Kilka lat temu podobny przypadek miał miejsce na katowickim Tysiącleciu. Kobieta, która późnym wieczorem otworzyła drzwi swojej łazienki, zobaczyła znacznie dłuższego węża, który znajdował się w wannie.

Jak się później okazało, był to niegroźny dla człowieka wąż zbożowy. Hodował go w terrarium lokator innego mieszkania w tym samym pionie budynku.

Wąż uciekł z terrarium. Wśliznął się do przewodu wentylacyjnego i tą drogą przedostał się do innego mieszkania.

Na zdjęciu: nieproszony gość w „tymczasowym areszcie”. Fot. Policja Śląska.