Groźny wypadek i dwie godziny utrudnień. Ważna droga, przebiegająca przez Katowice, dopiero niedawno została odblokowana.

Groźny wypadek i dwie godziny utrudnień. Ważna droga, przebiegająca przez Katowice, dopiero niedawno została odblokowana.

23 sierpnia 2019 Wyłącz przez administrator

***
Wszystkie nasze informacje i artykuły: https://katowicedzis.pl/
Regularnie tu zaglądaj – nie wszystko publikujemy na Facebooku.
Dla facebookowiczów utworzyliśmy grupę: https://www.facebook.com/groups/GrupaKatowiceDzis
Jej członkom wyświetla się więcej naszych facebookowych postów.
Pamiętaj! Komplet naszych artykułów i informacji tylko na WWW.
***

Nasza nowa usługa. Ogłoszenia. Całkowicie bezpłatne – dla każdego.

***

Do wypadku doszło dziś rano na autostradzie A4 na wysokości Giszowca. W wyniku zderzenia samochodów całkowicie zostały zablokowane pasy w kierunku Krakowa.

Do wypadku doszło po godz. 5 rano. Natychmiast na autostradzie utworzył się korek, który w pewnym momencie siegał odcinka przebiegającego w pobliżu Centrum Handlowego 3 Stawy.

Jeszcze przed godz. 7 autostradą nie można było przejechać w kierunku Giszowca i Mysłowic. Chwilami niemozliwy był przejazd również od ul. Mikołowskiej w kierunku ul. Murckowskiej.

Autostrada została oddblokowana dopiero po godz. 7.

Nie dalej jak przedwczoraj (środa 21 sierpnia) policjanci prowadzili akcję „Prędkość”. W samych Katowicach ujawniono 415 przypadków przekroczenia dopuszczalnej prędkości.
Ta ogromna liczba wykroczeń budzi przerażenie. A przypuszczalnie, gdyby na katowickich drogach stanęło więcej patroli z „suszarkami”, wykrytych przypadków drogowego piractwa byłoby znacznie więcej.

Nie dalej jak 19 lipca komendant wojewódzki policji w Katowicach powołał grupę „Speed”, mającą zwalczać piratów drogowych. Wszystkie te działania nic nie dają.

Wystarczy przejechać się po mieście z maksymalną dozwoloną prędkością 40, 50 lub 70 km/h. Spróbujcie, a zobaczycie, jakie będą reakcje pozostałych kierowców.

Na zdjęciu: skutki jednego z wypadków, do jakich dochodzi zbyt często na śląskich drogach. Fot. Policja Śląska.