Tych bestialskich czynów ludzie dopuścili się w ramach świątecznych, wielkanocnych „porządków”? Tak przypuszcza OTOZ Animals. A zwierzęta nieprawdopodobnie cierpią.

Tych bestialskich czynów ludzie dopuścili się w ramach świątecznych, wielkanocnych „porządków”? Tak przypuszcza OTOZ Animals. A zwierzęta nieprawdopodobnie cierpią.

21 kwietnia 2019 Wyłącz przez administrator

 

Na zdjęciach zamieszczonych w internecie przez Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Zwierząt Animals Inspektorat w Gliwicach (działaniem obejmuje obszar katowickiej aglomeracji) widać potworną ropiejącą ranę. Ze względu na ich drastyczność, nie zdecydowaliśmy się na zamieszczenie wspomnianych zdjęć.

Tą ogromną ranę ma królik znaleziony kilka dni temu w gliwickiej dzielnicy Łabędy. Jak informuje OTOZ Animals:

„Króliczek ma wadę zgryzu i ogromną, ropiejącą ranę. Bardzo cierpi. Czyżby świąteczne porządki”.

 

OTOZ prosi o pomoc w opłaceniu diagnostyki i leczenia zwierzaka.

Kolejnym czworonogiem, którego skrzywdzono w straszliwy sposób jest piesek. Nie wiadomo, jak się wabi, nadano mu imię Lisek.

Lisek został znaleziony podczas spaceru w lesie. Wcześniej strasznie go pobito, gruchocząc mu jedną z nóg, następnie przywiązano do drzewa. Nie podano, gdzie dokładnie. OTOZ Animals informuje:

 

„Przywiązany do drzewa, zagłodzony, bez wody i jedzenia wiele dni.

Sama skóra, kości i puchate futerko, ślad na szyi od uwiązania.

Zostawiony został tam, aby powolną, głodową śmiercią umierał”.

Jemu również trzeba pomóc. Konieczne leczenie i rehabilitacja.

 

No i wreszcie to, co stało się w Katowicach. Gdzie, być może w ramach swoiście pojmowanego świątecznego porządkowania miasta, w dbałości o schludne trawniki, ktoś rozrzucił trutkę mającą zabijać psy.

Bardziej szczegółowo o tym podłym wyczynie pisaliśmy w innych tekstach. Dostępne są na naszym portalu. Tymczasem ktoś w jednym z komentarzy informuje, że to samo działo się w ostatnich dniach również w Bytomiu.

 

Na koniec bardziej radośnie. Skatowana suczka Tina została wyleczona w Klinice Weterynaryjnej Brynów w Katowicach. Tam doczekała adopcji.
Tina ma kochających opiekunów. I czworonożne towarzystwo: jednego psa i oraz cztery kotki.

Historia Tiny jakiś czas temu wstrząsnęła Polską. Zwierzę było potwornie traktowane. W miejscu jednego oka miało krwawą ranę. Wezwani na miejsce policjanci odmówili podjęcia interwencji.

 

Dopiero po wielkiej batalii, umierającą już Tinę udało się odebrać właścicielce. Została uratowana.

Na zdjęciu: skatowany Lisek cudem uniknął śmierci, lecz przed uwolnieniem przez wiele dni cierpiał męki głodowe. Fot. OTOZ Animals.

Przy okazji – organizacja straciła samochód, którym jej inspektorzy jeździli na interwencje. Potrzebne inne auto. Może być używane. Szczegóły na stronie OTOZ Animals Gliwice na Facebooku.

 

***
Niektóre wcześniejsze publikacje – niżej.
Inne informacje i artykuły: https://katowicedzis.pl/
Dla facebookowiczów utworzyliśmy grupę: https://www.facebook.com/groups/GrupaKatowiceDzis
Jej członkom wyświetlają się wszystkie nasze facebookowe posty.

***