Ludzie – demolki

12 marca 2018 0 przez administrator

Strzeżcie się takich fachowców. Zbuntowali się, po czym zburzyli co zbudowali.

Pracowali na jednym z placów budowy w Ligocie. Przepuścili wcześniej zarobione pieniądze. Uradzili więc, że poproszą szefa o zaliczki na poczet kolejnych wynagrodzeń. Tak uczynili.

– Szefie, daj nam zaczki – zażądali dwaj pracownicy firmy budowlanej.

– Nie mam teraz pieniędzy – szef rozłożył ręce. – Ale nie martwcie się, wypłaty dostaniecie w terminie. To będzie już za tydzień.

– My musimy dostać forsę dzisiaj. Natychmiast – zażądali pracownicy.

– Niestety. To jest niemożliwe – szef zamknął dyskusję.

Dla niego był to temat zamknięty. Dla jego podwładnych nie. Powiedzieli, że porzucają takiego wrednego pracodawcę. Następnie postanowili wziąć przyszłą wypłatę w naturze. Poszli do stojącego na budowie kontenera, pełniącego funkcję małego biura i magazynu na sprzęt. Zabrali stamtąd laptop, 2 piły spalinowe, młot udarowy i frezarkę. Wszystko to było warte ponad 10 tys. zł.

Inni pracownicy pozostali bez potrzebnego sprzętu. Jeden z nich podbiegł do kolegów.

– Co wy robicie! – zawołał. – Nie wygłupiajcie się.

Za to obraźliwe stwierdzenie o wygłupach dostał w twarz. Jego zbuntowani koledzy wyszli na ulicę. Tam jednak się rozmyślili. Postanowili wrócić. Nie po to jednak, by podjąć porzuconą pracę, czy też oddać zrabowane narzędzia. Podjęli decyzję o tym, że tak niedobrego pracodawcę należy dotkliwie ukarać. Po czym podeszli do niedawno postawionej ściany i ją zwalili.

Obecnie mają zarzuty zniszczenia mienia, a jeden również kradzieży rozbójniczej. Będą za to odpowiadać przed prokuratorem. Na placu budowy nie mają czego szukać. Być może więc będą zatrudniać się jako złote rączki. Być może nie tylko na Ligocie.

Fot. Pixabay.