Pożar w kopalni

4 grudnia 2017 0 przez administrator

Jeden z górników chwiał się na nogach. Drugi wymiotował. Jednak dyżurny Wyższego Urzędu Górniczego nie otrzymał zgłoszenia o tym, że ucierpieli ludzie.

Wczoraj informowaliśmy o podziemnym pożarze, do którego doszło w kopalni Halemba w Rudzie Śląskiej:
Górnicy w śmiertelnym niebezpieczeństwie?
http://katowicedzis.pl/index.php/79-aktualnosci/154-gornicy-w-smiertelnym-niebezpieczenstwie-2

Natychmiast po publikacji otrzymaliśmy od czytelników pytania o stan górników. Ustaliliśmy, że najmocniej ucierpiało dwóch wiertaczy. Jeden z nich chwiał się na nogach, drugi wymiotował.

Poinformowano nas, że więcej informacji powinien posiadać dyżurny WUG. Jednak ten potwierdził nam tylko, że zgłoszono mu pożar kolejki. Zgłoszenie było telefoniczne. Nic nie wiedział o tym, że ucierpieć mieli górnicy. Usłyszał to dopiero od nas.

Czy sprawę usiłowano zamieść pod dywan? Dyżurny WUG prosi, by nie wysnuwać pochopnych wniosków. Być może zgłoszenie o wypadku będzie miało miejsce w dniu dzisiejszym – w dniu święta górniczego – Barbórki.

Kopalnia Halemba należy do Polskiej Grupy Górniczej. Dziś nie jest samodzielnym zakładem. Wchodzi w skład nowoutworzonej KWK Ruda (Halemba, Bielszowice, Pokój). Właśnie kierujemy do PGG pytania o wczorajszy incydent i o to, jak się czują górnicy. Gdy tylko otrzymamy odpowiedź – będziemy tę informację aktualizować.

Na zdjęciu szyb Grunwald kopalni Halemba (dziś Ruda). Fot. Wikimedia.