Tym razem oszuści wykazali się twórczym sprytem. Przysyłają urzędowe pismo, grożą sądem i komornikiem. Na szczęście nie mają naszych prywatnych adresów.

Oszuści tym razem wpadli na pomysł, by podszyć się pod drogówkę. Rozsyłają mandaty. Na razie dotyczy to firm, gdyż ich adresy łatwo można ustalić.

Odpowiednio przygotowane listy informują o konieczności zapłaty mandatu drogowego. Aby firma nie mogła zbyt łatwo sprawdzić czy mandat jest autentyczny, oszuści podszywają się pod policję z zagranicy.

Wysyłane przez nich pisma wyglądają jak urzędowe. Zawierają informację, że w razie niezapłacenia mandatu w wyznaczonym terminie, sprawa zostanie skierowana do sądu (zagranicznego) a następnie przekazana do egzekucji komorniczej. W piśmie podany jest nr konta, na który należy wpłacić żądaną sumę.

Kwota nie jest zbyt wysoka, ale w razie zwłoki w zapłacie rzekomego mandatu, mają być doliczone spore sumy jako kara za opóźnienie czy koszt egzekucji komorniczej. To z pewnością zachęta dla tych, którzy uznają, że doszło do pomyłki, ale lepiej zapłacić "na wszelki wypadek" niż ponosić jeszcze wyższe koszty kar i wynajęcia prawnika.

O sprawie jako pierwszy poinformował portal Trans.info.

***
Wchodź bezpośrednio na naszą www. Niczego nie przeoczysz. Facebookowiczów zapraszamy do wchodzenia bezpośrednio na fanpage i do utworzonej przez nas grupy https://www.facebook.com/groups/GrupaKatowiceDzis - jej członkom wyświetlają się wszystkie nasze facebookowe posty. Jeśli uznasz, że warto, udostępnij tę publikację innym.