Oszust sam siebie rozpoznał na zdjęciu. I sam na siebie doniósł.

Kilka dni temu pisaliśmy o oszuście, który pojawił się aż dwukrotnie na jednej z katowickich stacji paliw. Za zakupy zapłacił banknotem o wysokim nominale. 

Podczas wydawania mu reszty na chwilę odwrócił wzrok. Robił wrażenie, jakby nie śledził procesu wydawania pieniędzy.

Następnie ukradkiem schował jeden banknotów w kieszeni. Pokazał wydaną resztę. Twierdził, że pieniądze zostały źle odliczone.

Otrzymał "brakującą" resztę i poszedł. Dopiero po jego odejsciu pracownicy stacji zorientowali się, że padli ofiarami przestępcy. 

Za jakiś czas ten sam człowiek ponownie usiłował przeprowadzić identyczną akcję na tej samej stacji paliw. Pracownicy tym razem byli czujni. Nie dali się oszukać.

Oszust został nagrany przez działające na stacji kamery. Jego wizerunek upubliczniono. Wydano apel do innych osób, które mogły zostać przez niego oszukane, lecz być może, dotąd tego nie zgłosiły. 

I po upublicznieniu wizerunku przez media elektroniczne, oszust zadenuncjował sam siebie. Zadzwonił na policję informując, że to on jest przestępcą nagranym przez kamery. Liczy, że osobiście donosząc na siebie i wyrażając "szczerą" skruchę, poniesie mniejszą karę. 

Mężczyzna ma 42 lata. Jest mieszkańcem Katowic. Za oszustwo grozi mu nawet 8 lat więzienia. 

Poniżej nasz link do wcześniejszego tekstu o oszustwie:

http://katowicedzis.pl/index.php/poza-prawem/1611-kogos-jeszcze-oszukal 

***
Wchodź bezpośrednio na naszą www. Niczego nie przeoczysz. Facebookowiczów zapraszamy do wchodzenia bezpośrednio na fanpage i do utworzonej przez nas grupy https://www.facebook.com/groups/GrupaKatowiceDzis - jej członkom wyświetlają się wszystkie nasze facebookowe posty. Jeśli uznasz, że warto, udostępnij tę publikację innym. Dziękujemy.

Fot. Policja Katowice.