Seria zgonów po dopalaczach. Pojawiły się nowe mieszanki, jeszcze bardziej zabójcze.

Wszystkie te przypadki odnotowano na terenie woj. łódzkiego. Jednak to nie ma znaczenia. Zagrożenie dotyczy przecież całego kraju, w tym naszego regionu.

Policja powołała specjalny zespół. O sprawie wypowiada się również minister sprawiedliwości. I słusznie. Ci, którzy handlują dopalaczami, doskonale wiedzą, że sprzedają śmierć. O zgonach po zażyciu dopalaczy prasa donosi nie od dziś.

Także i my staramy się przestrzegać przed tym zagrożeniem, niestety ciągle obecnym w Katowicach i innych miastach Metropolii Katowickiej. Na zdjęciu sklep, który handlarze dopalaczy usiłowali uruchomić przy ul. Kościuszki, gdy zostali wyrzuceni z Plebiscytowej. Ten również zamknięto, obecnie dopalacze sprzedaje się w Katowicach "spod lady".

Tylko wczoraj w Łodzi odnaleziono ciała dwóch osób. Jedna w wieku 28 lat, kolejna miała 34 lata. Przy ciałach znaleziono dopalacze. Jeden z mężczyzn mógł umrzeć we wtorek lub w środę. Jego zwłoki zauważono dopiero w czwartek.

Pozostałych osiem osób zmarło w Łodzi i w Bełchatowie. Już zatrzymano dziewięciu dilerów, którzy mogli handlować zabójczymi substancjami. Policja przypuszcza, że dopalacze były dodatkowo mieszane ze sobą. Dlatego stały się jeszcze bardziej zabójcze.

Wydaje się oczywiste, że zażywanie kompletnie nieznanej substancji to proszenie się o najgorsze. Wiedząc to sprzedawcy dopalaczy pakują je tak, by wyglądały jak każdy inny produkt handlowy. Dodatkowo zaś zapewniają, że ich towar jest stuprocentowo bezpieczny i przetestowany. Nie jest!

***
Wchodź bezpośrednio na naszą www. Niczego nie przeoczysz. Facebookowiczów zapraszamy do wchodzenia bezpośrednio na fanpage i do utworzonej przez nas grupy https://www.facebook.com/groups/GrupaKatowiceDzis - jej członkom wyświetlają się wszystkie nasze facebookowe posty. Jeśli uznasz, że warto, udostępnij tę publikację innym. Dziękujemy.