Niemiecki kierowca autobusu - pijany - zatrzymany na bramkach w Mysłowicach. Wracał do siebie po zawiezieniu wycieczki uczniów do Krakowa.

To była rutynowa kontrola wykonywana przez funkcjonariuszy Inspekcji Transportu Drogowego z Katowic. Kierowca przywiózł grupę dzieci do Krakowa i wracał do Niemiec już bez pasażerów. Mimo to powinien pić trunki bez procentów, o czym chyba zapomniał.

Podczas kontroli funkcjonariusze ITD wyczuli od niego woń wódki. Jak informują: "przeprowadzone badanie wydychanego powietrza dało efekt w postaci stwierdzenia, że kierowca w niezbyt odległym czasie spożywał alkohol i nie zdołał zupełnie wytrzeźwieć".

Polska wódka ist gut, lecz nie należy po niej prowadzić samochodów, a tym bardziej autobusów. Jak wiemy, nie tylko w Niemczech, lecz również i w Polsce. Teraz wie o tym także ten niemiecki kierowca.

Badanie alkomatem wykazało 0,16 mg/l zawartości alkoholu w wydychanym powietrzu. Na miejsce wezwano policjantów. Ci zatrzymali kierowcę. Stanie on przed sądem.

Uprzedzając ewentualne pytania. Z informacji przekazanej przez ITD wynika, że nie był to Polak zatrudniony w niemieckiej firmie przewozowej.

***
Wchodź bezpośrednio na naszą www. Niczego nie przeoczysz. Facebookowiczów zapraszamy do wchodzenia bezpośrednio na fanpage i do utworzonej przez nas grupy - jej członkom wyświetlają się wszystkie nasze facebookowe posty. Jeśli uznasz, że warto, daj lajka w zamian za tę publikację i udostępnij ją innym. Dziękujemy.

Fot. ITD.