Ze złamanym żebrem i pokieraszowaną głową siemianowiczanka trafiła do szpitala. Jej małżonek pozostaje na wolności i uważa, że "babie" się należało.

Być może zdecydował o tym podeszły wiek tego domowego oprawcy. On ma 78 lat. Jego żona ukończyła 75 rok życia. Od dawna są małżeństwem, jednak dopiero kilkanaście dni temu ona zdecydowała się zgłosić, że jest dręczona przez małżonka.

Po kilkunastu dniach od założenia jej niebieskiej karty, starsza pani znowu została skatowana. Tym razem nie skończyło się na samych siniakach. Mężczyzna omal jej nie zabił. Złamał jej jedno z żeber i potłukł głowę.

Sadystę przesłuchano. Prokurator postawił mu zarzut pobicia. Zastosował dozór policyjny i wydał zakaz zbliżania się do żony. Nakazał mu również opuścić wspólne mieszkanie.

Co na to domowy sadysta? Uważa, że nic się nie stało. On niczego złego nie zrobił. Nie przyznaje się do popełnienia przestępstwa.

Na zdjęciu: Co pewien czas donosimy o przypadkach domowej przemocy, pobić, gwałtów (ich ofiarami padają nawet dzieci), a także mordów. Jeśli wiemy, że w sąsiednim mieszkaniu rozgrywa się rodzinny dramat - reagujmy.

***
Wchodź bezpośrednio na naszą www. Niczego nie przeoczysz. Facebookowiczów zapraszamy do wchodzenia bezpośrednio na fanpage i do utworzonej przez nas grupy - jej członkom wyświetlają się wszystkie nasze facebookowe posty. Jeśli uznasz, że warto, udostępnij tę publikację innym. Dziękujemy.