Pirat drogowy zagrażał bezpieczeństwu innych ludzi na drodze pomiędzy Katowicami a Tychami. Policjanci zaczęli do niego strzelać.

Około 8.00 rano policyjny patrol stanął przy drodze DK 86 i kontrolował prędkość samochodów. Zatrzymano audi. Kierowca tego samochodu jechał zbyt szybko.

Kierowcą audi był mieszkaniec Żor. Zatrzymał się na polecenie policjantów. Jednak w pewnym momencie dał gazu i z piskiem opon ruszył przed siebie.

Policjanci rozpoczęli pościg. Jechali za audi, którego kierowca zachowywał się tak, jakby oszalał. Nie dość, że pędził z ogromną prędkością, to na dodatek wykonywał tak niebezpieczne manewry, że zagrażało to życiu ludzi jadących innymi samochodami. Przez to policjanci nie mogli go dogonić.

Ponieważ w każdej chwili szaleniec mógł doprowadzić do tragedii, policjanci zaczęli strzelać do samochodu, którym jechał. Desperatowi udało się dotrzeć do Tychów. Tam wjechał w jedną z bocznych ulic, wyskoczył z samochodu i zaczął uciekać na piechotę. Wówczas został ujęty.

Na razie policja nie informuje, dlaczego mężczyzna uciekał.

***
Wchodź bezpośrednio na naszą www. Niczego nie przeoczysz. Facebookowiczów zapraszamy do wchodzenia bezpośrednio na fanpage i do utworzonej przez nas grupy - jej członkom wyświetlają się wszystkie nasze facebookowe posty. Jeśli uznasz, że warto, daj lajka w zamian za tę publikację i udostępnij ją innym. Dziękujemy.

Fot. Pixabay.