Powiedziała mu, że musi się z nim rozstać. Podczas pożegnalnego spotkania znienacka wyjął nóż i poderżnął jej gardło.

Cięcie było głębokie. Nóż jednak nie przeciął tętnicy. Ranna kobieta wyrwała się swojemu byłemu partnerowi. Uciekła z mieszkania. Mimo tej groźnej rany udało jej się zadzwonić na numer 112. Błyskawiczna interwencja pogotowia ratunkowego uratowała jej życie.

Kobieta trafiła do szpitala. Rana, choć bardzo groźna, nie zagraża już jej życiu.

Do tych tragicznych wydarzeń doszło kilka dni temu w Rudzie Śląskiej. 40-letnia kobieta postanowiła zakończyć związek z rok starszym od niej partnerem. Ten prosił o ostatnie spotkanie. Pożegnalne.

Na to ostatnie spotkanie nie przyszedł jednak z kwiatami, lecz z nożem. W pewnej chwili pochwycił swoją byłą już miłość w ramiona. Unieruchomił jej głowę i nożem wykonał cięcie.

Chciał zabić - rana była głęboka. Gdy kobieta wyrwała mu się i uciekła, on również zbiegł z miejsca zbrodni.

Przez kilkanaście godzin ukrywał się. Został zatrzymany nazajutrz. Prokurator wystąpił o areszt, a sąd nie miał co do tego wątpliwości.

Niedoszły morderca przebywa już za kratami. Jak podano, za tę próbę mordu grozi mu pięcioletnia odsiadka.

***
Jeśli uznasz, że warto, daj lajka w zamian za tę publikację i udostępnij ją innym. Dziękujemy. Wchodź bezpośrednio na naszą www. Niczego nie przeoczysz. Facebookowiczów zapraszamy do wchodzenia bezpośrednio na fanpage i do utworzonej przez nas grupy - jej członkom wyświetlają się wszystkie nasze facebookowe posty.