Wykopali kilkanaście kilometrów wodociągu, biegnącego przez trzy miasta Metropolii Katowickiej, po czym sprzedali rury na złom.

Brzmi niewiarygodnie a jednak to prawda. Za łapówkę dostali plany i rozpoczęli prace wydobywcze. Prowadzili je przez prawie rok. Przekupiony kierownik przedsiębiorstwa wodociągowego udawał, że wszystko jest legalne i na wszelki wypadek dawał podkładki - podpisane przez siebie zgody na prowadzenie prac. Za swoją zgodę na prowadzone prace wydobywcze otrzymał nie mniej niż 60 tys. zł.

Usunięcie wielokilometrowego wodociągu trwało jedenaście miesięcy. Zniknęło kilkanaście kilometrów wodociągu, biegnącego przez Chorzów, Siemianowice Śląskie i Czeladź. Jego usunięcie nie wywołało protestów mieszkańców tych miejscowości, gdyż wodociąg był odłączony od sieci zasilającej nasze miasta w wodę. Nieuczciwy kierownik wskazał złodziejom te rury, które mogą wykopać bez wywoływania rozgłosu.

Gdy sprawa się wydała rury już dawno były sprzedane na złom. Obecnie śledztwo w tej sprawie prowadzi policja z Katowic pod nadzorem prokuratury w Siemianowicach Śląskich. Nieuczciwy kierownik otrzymał zarzuty korupcyjne. Zatrzymano też dwóch mieszkańców Chorzowa, którzy wręczać mieli łapówki. Podobno sprawa ma charakter rozwojowy i będą kolejni zatrzymani.

***
Jeśli uznasz, że warto, daj lajka w zamian za tę publikację i udostępnij ją innym. Dziękujemy. Wchodź bezpośrednio na naszą www i na nasz fanpage na FB. Niczego nie przeoczysz. Facebookowiczów zapraszamy do utworzonej przez nas grupy - jej członkom wyświetlają się wszystkie nasze facebookowe posty.

Fot. Policja Śląska.