Trzymiesięczny niemowlak jest w śpiączce.

Dla tego chłopczyka chyba byłoby lepiej, gdyby go matka zostawiła w szpitalu. 19-letnia Ewa L. w weekend zjawiła się w szpitalu w Chorzowie. Mówiła, że jej maleńkie dziecko ma gorączkę.

Rzeczywiście miało. Zostało skatowane. Gdy matka przyniosła je do szpitala, było w ciężkim stanie. Badająca je lekarka nie miała wątpliwości, co zaszło. Ślady znęcania się były aż nadto wyraźne. Pani doktor wezwała karetkę, która przewiozła maluszka najpierw na pediatrię do Chorzowa, a następnie zadecydowano o przewiezieniu niemowlęcia do Katowic, do Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka. Lekarka wezwała również policję.

U trzymiesięcznego chłopczyka rozpoznano syndrom dziecka potrząsanego. Dziecko jest w ciężkim stanie, lekarze utrzymują je w stanie śpiączki farmakologicznej.

Ustalono, że 19-latka nie pierwszy raz znęcała się nad synkiem. Ma ona również jeszcze jedno dziecko, córeczkę. Podejrzewana jest o okrutne traktowanie również i tej dziewczynki.

Jak poinformowano dzisiaj, prokuratura postawiła matce chłopczyka zarzut usiłowania zabójstwa. Sąd aresztował kobietę na trzy miesiące. Traktowana jest ona jak najciężsi zbrodniarze - co możecie zobaczyć w materiale zdjęciowym, do którego link poniżej:

https://youtu.be/xqlnLwRp9sQ 

Materiał zdjęciowy - Policja Śląska.