Mieszkaniec Katowic przekleił metkę z jednego towaru na drugi, by zaoszczędzić 8,25 zł. Grożą mu dwa lata odsiadki.

Oszustwo to oszustwo a kradzież to kradzież. Niedawno autor tej informacji robił zakupy w katowickim OBI. Wśród zakupionych tam produktów był drobiazg - klej typu "kropelka". Przez nieuwagę maleńka tubka z klejem została przy kasie. Dosłownie minutę później już jej tam nie było. Kolejny kupujący ją sobie przywłaszczył. Z pewnością byłby oburzony, gdyby go nazwano złodziejem. Przecież ta tubka kleju tam tylko sobie leżała.

Tym razem chodziło o równie drobną kwotę, co koszt zakupu kropelki. Ochroniarz jednego z marketów w Rudzie Śląskiej, kontrolując sytuację w sklepie za pomocą monitoringu wizyjnego, zauważył mężczyznę odklejającego tzw. cenówkę z jednego towaru i przeklejającego ją na drugi towar. W ten sposób klient sklepu - którym okazał się później mieszkaniec Katowic - postanowił urządzić dla siebie "promocję". W razie, gdyby został przyłapany z towarem o niewłaściwej cenie przez kasjerkę, mógłby mówić, że taka cenówka już była na towarze i nie jego wina, że któryś z pracowników sklepu się pomylił.

Oszustwo się nie udało. 37-letni mężczyzna został zatrzymany przez ochronę sklepu. Wezwano policjantów. Nagranie wideo jest bezspornym dowodem popełnienia przestępstwa. Powtórzmy, że przestępstwa, w wyniku którego sklep poniósłby szkodę o wartości 8,25 zł. Taka była bowiem różnica pomiędzy kwotami na prawidłowej cenówce i na tej, która została przeklejona.

Nieuczciwy klient ma w perspektywie dwa lata odsiadki. Oznacza to, że za każde 34 grosze człowiekowi temu grozi jeden miesiąc więzienia. Nie bardzo opłacalne przestępstwo.

***
Jeśli uznasz, że warto, daj lajka w zamian za tę publikację i udostępnij ją innym. Dziękujemy. Wchodź bezpośrednio na naszą www i na nasz fanpage na FB. Niczego nie przeoczysz. Zapraszamy do utworzonej przez nas grupy - jej członkom wyświetlają się wszystkie nasze facebookowe posty.

Fot. Wikimedia.