NASZE SPRAWY

Nigdy nie oddalała się od domu. Kilka dni temu zniknęła.

Nasz czytelnik przecierał oczy i nie mógł uwierzyć w to, co widzi. Fatamorgana?

- Sąsiedzi kilkakrotnie odgrażali się, że złapią mojego kotka i wywiozą w nieznane miejsce. Obawiam się, że spełnili swą groźbę - rozpacza nasza czytelniczka. Edi zaginął.

Kochani. Ktoś ma spory kłopot.

Pani Ola na ulicy znalazła kartę ŚKUP. Czeka u niej na odbiór.

Marlena ma 17 lat. Mieszka w Niemczech, ale pochodzi z Katowic. Jej tacie przydarzyło się nieszczęście. Ze względu na absurdy tamtejszych przepisów, w Niemczech rodzina na razie nie może liczyć na pomoc. Czasu zaś coraz mniej. Marlena napisała do nas...

Brązowa lura w kranach na Tysiącleciu. Ludzie zagrożeni zatruciem, uszkodzone niektóre sprzęty agd. Zamiast bieżącej wody beczkowóz a próbki wody trafiły do laboratorium.

Aptekarka usiłowała wcisnąć naszemu czytelnikowi leki z upływającym terminem ważności. Miała pretensje, gdy zwrócił jej na to uwagę. Sprawa jest tym bardziej skandaliczna, że chodziło o leki dla dziecka.

Fatalna informacja dla mieszkańców części śródmieścia. Za kilka godzin z kranów przestanie płynąć woda. W dodatku nie wiadomo, czy zostanie podstawiony beczkowóz.

Szeroko reklamowana akcja badania wpływu smogu na zdrowie katowiczan okazuje się aktem z dziedziny czarodziejstwa i magii.

 Dostał numer po innym kliencie i zażądano od niego, by płacił długi swojego poprzednika. 

Miała być muzyka na żywo, 3 ciepłe dania i alkohol bez ograniczeń – była muzyka z płyt, 1 danie i kieliszek szampana. Sylwestrowa katastrofa może się jednak okazać katastrofą dla organizatora, nie dla gości.