Pani Mirka poszukiwała motocyklistki, która widząc wypadek zatrzymała się i uratowała jej życie. Dzięki internautom znalazła swojego "anioła".

To było 5 maja tego roku. Pani Mirosława miała wypadek. Doszło do niego na drodze z Kobióra do Gostyni. I wówczas zatrzymała się przy niej motocyklistka. Rozpoczęła akcję ratunkową. Być może ocaliła pani Mirosławie życie.

Pani Mirosława pamięta o tej pomocy. Chciała osobiście podziękować kobiecie, która po przyjeździe pogotowia ratunkowego przekazała ranną pod opiekę ratowników z karetki i odjechała:

"Poszukuję kobiety- podobno ratowniczki medycznej, która w dn.5.05.2018r. udzieliła mi pomocy, gdy uległam wypadkowi samochodowemu na drodze z Kobióra do Gostyni.

Wiem tylko, że przejeżdżała tamtędy prywatnie na motorze. Chciałabym jej z całego serca podziękować za pomoc, być może za uratowanie mi życia, a na pewno jego jakości. Zjawiła się jak Anioł- pomogła i jak przyjechało pogotowie - przekazała mnie w ich ręce i odjechała. Udostępniajcie proszę mój post, bo może dotrze do niej i będę mogła sama ją uściskać i podziękować!"

Post pani Mirki udostępniło kilka tysięcy osób. I udało się! Wczoraj pani Mirosława mogła oznajmić:

"Bardzo wszystkim dziękuję! Znalazłam swojego anioła!"

Dobrze jest przekazywać tak krzepiące informacje. Dobrze, że są wśród nas osoby, które nie wahają się, by w razie potrzeby nieść pomoc innym. Wczoraj pisaliśmy o policjancie, który z narażeniem życia ratował ludzi tonących w greckim morzu. Przedwczoraj o kobiecie, która zaopiekowała się zagubioną dziewczynką.

Życzylibyśmy sobie jak najczęściej pisać o takich ludziach. Są oni wzorem dla nas wszystkich.

***
Wchodź bezpośrednio na naszą www. Niczego nie przeoczysz. Facebookowiczów zapraszamy do wchodzenia bezpośrednio na fanpage i do utworzonej przez nas grupy https://www.facebook.com/groups/GrupaKatowiceDzis - jej członkom wyświetlają się wszystkie nasze facebookowe posty. Jeśli uznasz, że warto, daj lajka w zamian za tę publikację i udostępnij ją innym. Dziękujemy.

Fot. Pixabay.