Strażacy robią, co mogą. Ale sami, 3 milionów zł na leczenie dwuletniego synka kolegi, nie są w stanie uzbierać.

Napisał do nas strażak z Katowic z prośbą o przekazanie czytelnikom informacji o tragedii, jaka dotknęła rodzinę jednego z nich. Dwuletni synek strażaka z Siemianowic Śląskich cierpi na zanik mięśni. Przeżyje, jeśli będzie dostawał lek, który nie jest refundowany przez NFZ.

Roczna terapia Kubusia Kustorza to koszt 3 mln. zł. Strażacy robią, co mogą. Organizują zrzutki na leczenie chłopczyka, ale pieniędzy ciągle jest za mało.

Pani Joanna i pan Dawid - rodzice małego Kubusia - walczą również o pieniądze na specjalne ortezy, które pomogą chłopcu i pozwolą mu uczynić pierwszy krok w życiu.

Być może w przyszłości NFZ będzie refundował leczenie dzieci cierpiących na to schorzenie, ale na razie mama i tata małego Kubusia mogą liczyć jedynie na zwykłych ludzi. Na tych, którym pan Dawid codziennie niesie pomoc.

Poniżej link do strony fundacji, która gromadzi środki na ratowanie Kubusia:
https://dzieciom.pl/podopieczni/33688# 

***
Wchodź bezpośrednio na naszą www. Niczego nie przeoczysz. Facebookowiczów zapraszamy do wchodzenia bezpośrednio na fanpage i do utworzonej przez nas grupy https://www.facebook.com/groups/GrupaKatowiceDzis - jej członkom wyświetlają się wszystkie nasze facebookowe posty. Jeśli uznasz, że warto, udostępnij tę publikację innym. Dziękujemy.

Fot. Facebook/Ilona Ptak.