Nasz czytelnik: "Zakrwawiony człowiek leży przed wejściem do NOSPR!" Dyspozytorka pogotowia: "Szturchnij go pan i sprawdź czy mamy wysłać karetkę".

Do takiego dialogu doszło w poniedziałek około godz. 19.30. Być może brzmiał on nieco inaczej - ale tak właśnie nasz czytelnik zapamiętał wymianę zdań z dyspozytorką pogotowia ratunkowego. Był zszokowany.

Oczywiście znamy personalia katowiczanina, który w poniedziałek wieczorem usiłował wezwać ratowników medycznych do mężczyzny leżącego przed wejściem do NOSPR. Pan (...) przechodził przez Strefę Kultury i zobaczył, że na placyku przed NOSPR ktoś leży. Natychmiast podbiegł bliżej. Zobaczył, że mężczyżnie przez nos leje się krew. Sprawdził czy ten oddycha i od razu zadzwonił na 112.

Połączenie uzyskał błyskawicznie. Centrum Powiadamiania Ratunkowego połączyło go z pogotowiem. A tam kazali leżącego "szturchnąć i ocenić czy sprawa ta wymaga interwencji pogotowia".

Nasz czytelnik był pewien, że wymaga. Nie jest lekarzem, nie potrafi ocenić stanu leżącego i krwawiącego mężczyzny inaczej niż tylko tak, że jest to przypadek wymagający pilnej interwencji medycznej. Przez telefon opisał dyspozytorce, że leżący i krwawiący mężczyzna wygląda na osobę bezdomną. To wystarczyło.

Katowiczanin: "Pani stwierdziła, że nie będzie wysyłać karetki do pijaka, bo mają mało karetek, wyśle policję".

Minęło pół godziny. Nasz czytelnik ciągle był przy leżącym mężczyźnie sprawdzając czy jego stan się nie pogarsza. Wreszcie po 30 minutach rzeczywiście zjawił się radiowóz. Jednak nie był on wezwany przez panią z pogotowia. Był to zmotoryzowany patrol, który po prostu tamtędy akurat przejeżdżał.

Policjanci podeszli, spisali naszego czytelnika. Byli zdziwieni, gdy powiedział, że na nich czekał. Nikt ich tu nie wzywał - jak stwierdzili. Podziękowali mu za obywatelską postawę. Zajęli się człowiekiem, który wymagał pomocy.

O incydencie poinformowaliśmy dyrekcję Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach. Rozmowy dyspozytorów są nagrywane. Sprawa zostanie wyjaśniona. 

***
Wchodź bezpośrednio na naszą www. Niczego nie przeoczysz. Facebookowiczów zapraszamy do wchodzenia bezpośrednio na fanpage i do utworzonej przez nas grupy https://www.facebook.com/groups/GrupaKatowiceDzis - jej członkom wyświetlają się wszystkie nasze facebookowe posty. Jeśli uznasz, że warto, udostępnij tę publikację innym. Dziękujemy.