Czeka na naszą pomoc i bardzo na nią liczy. Specjalnie do nas napisała o dramacie czteroletniej córeczki.

Publikujemy wzruszający apel, jaki skierowała do nas wszystkich pani Edyta:

"Jestem mamą małej Małgosi, mieszkamy w Gliwicach. Moja córeczka od urodzenia walczy z niepełnosprawnością spowodowaną wrodzonym zakażeniem wirusem cytomegalii, ma zdiagnozowane Mózgowe Porażenie Dziecięce.

Mając 4 latka nie potrafi jeszcze chodzić. Ma ogromne problemy z komunikacją werbalną, nie potrafi powiedzieć, czego potrzebuje, jak się czuje lub czy coś ją boli, kiedy płacze.
Codzienna intensywna rehabilitacja oraz zajęcia terapeutyczne przynoszą efekty, jednak rozwój Gosi jest bardzo powolny. Jedyną szansą na to, aby Małgosia mogła zacząć samodzielnie chodzić i mówić jest terapia komórkami macierzystymi. Z całego serca pragnę, aby moja córeczka postawiła samodzielnie swoje pierwsze kroki i potrafiła się porozumiewać z innymi".

Pani Edyta zachorowała, gdy była z Małgosią w ciąży. To miało być tylko niegroźne przeziębienie. Jednak wirus omal nie zabił maleństwa i doprowadził do nieszczęścia. Aby zabieg mógł być przeprowadzony, potrzeba około 30 tys. zł. Na stronie zbiórki jest informacja o zebranych jak dotąd 2,6 tys. zł. Liczy się więc każda złotówka.

Poniżej link do strony ze zbiórką oraz do wzruszajacej relacji pani Edyty:
https://www.siepomaga.pl/malgosia-zbrojkiewicz 

***
Wchodź bezpośrednio na naszą www. Niczego nie przeoczysz. Facebookowiczów zapraszamy do wchodzenia bezpośrednio na fanpage i do utworzonej przez nas grupy - jej członkom wyświetlają się wszystkie nasze facebookowe posty. Jeśli uznasz, że warto, udostępnij tę publikację innym. Dziękujemy.