Wielkie kłopoty niezwykłego miejsca w Katowicach. Kocia Kawiarnia usuwana przez zarządcę budynku.

Kocia Kawiarnia wrastała już powoli w atmosferę Katowic. To właśnie dzięki ludziom, którzy chcą realizować niezwykłe, oryginalne przedsięwzięcia, nasze miasto staje się coraz ciekawsze i coraz bardziej atrakcyjne.

Kiedy pani Małgorzata wpadła na pomysł otwarcia Kociej Kawiarni, wydawało się to prawie niemożliwe. Koty i gastronomia? A jednak. Udało się znaleźć lokal, choć trzeba było go wyremontować. Trzeba też było spełnić wymagania sanepidu.

Kiedy dość kosztowny remont się zakończył, a standard lokalu podniósł się znacząco, Kocia Kawiarnia mogła zacząć działać. Wkrótce zdobyła sobie wiernych klientów i szereg sympatyków.

- Moim celem było pomagać kociakom, promować adopcje zwierząt i szerzyć empatię - mówi pani Małgosia.

Faktem jest, że nie zawsze płatności za czynsz trafiały do zarządcy kamienicy regularnie. Ale Kociej Kawiarni być może jeszcze bardziej szkodziły donosy, których rzeka płynęła do sanepidu. Donosy, pod którymi ich autorzy nie chcieli się podpisywać.

Niedawno zarządca wypowiedział Kociej Kawiarni umowę. Z dnia na dzień pani Małgorzata miała spakować wyposażenie kawiarni, zabrać jedenaście kotów, dla których lokal ten był domem i wynieść się... nie wiadomo dokąd.

Pani Małgorzata mówi, że gdyby nie koty, nie dyskutowałaby. Wyprowadziłaby się, ale koty przecież nie zrozumieją, dlaczego mają opuścić miejsce, do którego przywykły. Wszyscy wiemy, że kot to przysłowiowy domator. Przywiązuje się do miejsca, a w mniejszym stopniu do człowieka. Tak więc, co stałoby się ze zwierzętami, które zapewne wracałyby na stare kąty? Zapewne nic dobrego.

Termin wyprowadzki minął w ubiegły piątek. Nasz apel do zarządcy: Proszę wziąć pod uwagę specyfikę Kociej Kawiarni. Może warto jej pomóc, negocjując warunki najmu? Tym bardziej, że Kocia Kawiarnia nie jest zwykłym lokalem gastronomicznym, nastawionym wyłącznie na zysk.

Mamy też prośbę do prezydenta miasta. Być może Kocia Kawiarnia mogłaby się zainstalować w którymś z opuszczonych lokali w centrum miasta?

Jeśli Kocia Kawiarnia zniknie, los jedenastu kotów będzie zagrożony. Mogą co prawda trafić do schroniska, ale czy o to chodzi?

***
Jeśli uznasz, że warto, daj lajka w zamian za tę publikację i udostępnij ją innym. Dziękujemy. Wchodź bezpośrednio na naszą www i na nasz fanpage na FB. Niczego nie przeoczysz. Facebookowiczów zapraszamy do utworzonej przez nas grupy - jej członkom wyświetlają się wszystkie nasze facebookowe posty.

Na zdjęciu u góry Kocia Kawiarnia dziś. U dołu lokal przed remontem.