Czy za kąpiel w Dolinie Trzech Stawów grożą mandaty? Tabliczka z zakazem kąpieli zniknęła.

Kapiemy się legalnie, lecz na własną odpowiedzialność? Tak by mogło wynikać.

W ubiegłym sezonie zarówno policja jak i straż miejska informowały, że zakaz kąpieli w miejscach do tego nie wyznaczonych będzie surowo egzekwowany. I nic dziwnego. Podczas minionego sezonu letniego zarówno w Morawie, jak i w Stargańcu tonęli ludzie. We wcześniejszych latach także dochodziło do tragedii.

Ale gdy tylko słonko przygrzewa przy Szlomioku w Dolinie Trzech Stawów widać tłumy ludzi. Wielu wchodzi do wody. Tabliczki z zakazem kąpieli już nie ma. Zdjęcia słupka, do którego była przytwierdzona, przysłał nam pan Kamil. Jak zaobserwował policyjne patrole zwracały uwagę na to, czy ktoś nie śmieci bądź nie zachowuje się niewłaściwie. Kąpiących się nie nękano.

To jednak może się zmienić. Ustaliliśmy bowiem, że tabliczka nie została zdjęta, gdyż w stawie można się kąpać. Ktoś ją po prostu ukradł. Jeśli była z metalu, trafiła zapewne w wiadome wszystkim miejsce. Niedługo pojawi się jej kopia.

Jacek Pytel z katowickiej straży miejskiej podkreśla, że najważniejszy jest zdrowy rozsądek i rozwaga. Kąpiel w miejscach do tego nie wyznaczonych nie tylko bywa niebezpieczna, lecz może być również niezdrowa. Nie wiemy przecież czy w wodzie są bakterie coli, trujące związki chemiczne bądź inne zanieczyszczenia. Miejsca wyznaczone do kąpieli sprawdzać będzie sanepid, ale dopiero za kilka tygodni.

Czy na Trzech Stawach w tym sezonie będzie się można kąpać legalnie? Mało prawdopodobne, gdyż MOSiR ma kłopoty z naborem ratowników. Ci wolą pracować w krajach, gdzie gaże ratowników są dużo wyższe niż w Polsce.

Dodajmy, gdyż to ważne, że zgodnie z art. 55 kodeksu wykroczeń, kto kąpie się w miejscu zabronionym, ten podlega karze do 250 zł grzywny. Wykroczenie to może zostać popełnione zarówno umyślnie, jak i nieumyślnie (gdy nie wiedzieliśmy, że kąpiel w danym miejscu jest zabroniona). Tłumaczenie się brakiem tabliczki nie pomoże.

Co istotne, karane jest również samo przebywanie w wodzie. Nawet jeśli weszliśmy po kostki, możemy otrzymać mandat. I nic nie da tłumaczenie, że jesteśmy dorośli i sami odpowiadamy za siebie. Społeczeństwo ponosi wysokie koszty leczenia, rehabilitacji i utrzymania tych, którzy po długim przebywaniu pod wodą uszkodzili mózg, bądź skacząc na płyciźnie, złamali sobie kręgosłup.

***
Jeśli uznasz, że warto, daj lajka w zamian za tę publikację i udostępnij ją innym. Dziękujemy. Wchodź bezpośrednio na naszą www i na nasz fanpage na FB. Niczego nie przeoczysz. Facebookowiczów zapraszamy do utworzonej przez nas grupy - jej członkom wyświetlają się wszystkie nasze facebookowe posty.

Podziękowania dla pana Kamila za nadesłanie zdjęcia.