Chwilami płakać się chce. Działacze katowickiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami jednak się nie poddają, choć grozi im katastrofa.

Kilka dni temu zgłoszono im, że na parkingu Superjednostki od kilku lat żyje kotka. Dla niej i innych kotów ludzie postawili obok parkingu budy. Jednak kotka w połowie kwietnia została mamą. Ludzie bali się, że gdy kocięta zaczną chodzić, zostaną rozjechane przez samochody. Skontaktowali się z katowickim oddziałem TOZ. TOZ rozpoczął poszukiwania domu tymczasowego dla kotki i jej młodych. Buda zostanie tam przewieziona na czas, gdy kocięta podrosną na tyle, by radzić sobie samodzielnie. Być może ktoś mógłby pomóc i zaopiekować się kocią rodzinką?

Również w połowie kwietnia pod opiekę katowickiego TOZ trafiła Usia. Suczka w podeszłym już wieku była bardzo zaniedbana. TOZ powiadomili zaniepokojeni sąsiedzi właścicielki pieska. Usia może była dla niej ciężarem, gdyż kobieta dała się przekonać, by ją oddała. Suczka trafiła do weterynarza, przeszła dokładne badania, m.in. usg. Teraz czeka na nowy dom.

Dee Dee to prześliczna ośmiotygodniowa suczka, odebrana właścicielowi z Rudy Śląskiej. Znalazła dom tymczasowy w Katowicach.

Roxi miała być utopiona. Udało się ją uratować. Ten siedmiotygodniowy szczeniak już wykazuje mocny charakter i ustawia starsze od siebie psy. Już została adoptowana. Wyrośnie na pięknego, średniej wielkości psiaka.

Utopione też miały być szczenięta urodzone przez suczkę należącą do nastolatki z Katowic. Przez niedopilnowanie suczki doszło do niechcianego miotu. Babcia dziewczyny zdecydowała, że szczenięta trzeba utopić. Przerażona nastolatka skontaktowała się z działaczami TOZ. Starsza pani wcale nie okazała się krwiożerczą bestią. Po prostu nie wiedziała, co z nagłym problemem zrobić i nie pomyślała, że takie rozwiązanie to wielkie okrucieństwo. Szczenięta czekają na nowe domy.

Trudno uwierzyć jak wiele jest zwierząt w potrzebie lub takich, które cierpią na skutek bezmyślności i okrucieństwa ludzi. Katowicki TOZ ma pełne ręce roboty. Zwierzęta, nad którymi roztoczono opiekę, wymagają pielęgnacji, leczenia, kojców.

Kilka dni temu katowicki TOZ zaapelował o wypożyczanie klatek hodowlanych i przenośnych psich kojców - kenneli.

Ale zwierzaki muszą przecież coś jeść. Działaczom TOZ zaczęło brakować funduszy. Za naszym pośrednictwem zwracają się do was o pomoc:

"Kochani, wiele zwierząt czeka na pomoc, a niestety na chwilę obecną nie jesteśmy w stanie im jej zagwarantować w takim stopniu, w jakim byśmy chcieli. Zwracamy się do Was z prośbą o pomoc finansową, która w całości zostanie przeznaczona na karmy, leczenie, diagnostykę i utrzymanie domów tymczasowych dla naszych podopiecznych".

Potrzeba 4,5 tys. zł. Jak na razie zebrano zaledwie 65 zł. Poniżej link do strony ze zbiórką publiczną funduszy na opiekę nad zwierzętami. My udostępniamy informację i was również o to prosimy:
https://zrzutka.pl/fpdjhy 

Na zdjęciu: ten maluch miał zostać utopiony.

***
Jeśli uznasz, że warto, daj lajka w zamian za tę publikację i udostępnij ją innym. Dziękujemy. Wchodź bezpośrednio na naszą www i na nasz fanpage na FB. Niczego nie przeoczysz. Zapraszamy do utworzonej przez nas grupy - jej członkom wyświetlają się wszystkie nasze facebookowe posty.