Wydał wojnę śmieciom. Tropi je w naszych parkach, na ulicach i w lasach.

Mirosław Wąsiński, fotograf z Mikołowa, ma już dość wszechobecnych śmieci. Wydał im wojnę. Chodzi z aparatem i gdy widzi porzucone przez ludzi śmieci - robi im zdjęcia. Następnie zamieszcza na założonych przez siebie stronach w Internecie.

Kilka dni temu zaprezentował kolejną serię "śmieciowych" zdjęć.

"Wiosna na całego! Pierwsze trampki pojawiają się na drzewach, w zaroślach czają się żuberki, w wodzie kotłuje się od butelek i puszek różnego gatunku, a gdy jest dobra widoczność można nawet zobaczyć tatry!" - komentuje z goryczą sytuację w Mikołowie, Katowicach czy innych miastach.

"Chyba trzeba również i ze zaśmiecania pięknych zakątków natury zrobić celebrytę tak jak z tego "słynnego" smogu, który nagle wszyscy odkryli" - przypuszcza.

Nic dodać, nic ująć. Z samochodów jeżdżących po Katowicach lecą przez okna niedopałki, puszki i butelki, papiery. Stojąc na przystankach niektórzy dojadają drugie śniadanie czy palą mimo zakazu, a potem śmieci rzucają prosto na chodnik lub odrzucają na trawnik. Są tacy, co śmiecą z tzw. "fantazją", co widać na wykonanej przez pana Mirosława fotografii. Mylnie uważając, że są dowcipni. Nie są. Czy robią tak samo u siebie? Wątpliwe.

***
Jeśli uznasz, że warto, daj lajka w zamian za tę publikację i udostępnij ją innym. Dziękujemy. Wchodź bezpośrednio na naszą www i na nasz fanpage na FB. Niczego nie przeoczysz. Zapraszamy do utworzonej przez nas grupy - jej członkom wyświetlają się wszystkie nasze facebookowe posty.