NASZE SPRAWY

Miasto nasila działania w sprawie walki z uciążliwościami odorowymi. Prezydent Katowic zwraca się do mieszkańców.

Straszna choroba dotknęła synka strażaka. On sam nie prosi o pomoc. Proszą o nią inni strażacy.

Rolkostrada już przejezdna. I to mimo ostatnich ulew.

Strażacy robią, co mogą. Ale sami, 3 milionów zł na leczenie dwuletniego synka kolegi, nie są w stanie uzbierać.

Kupił bilet parkingowy, a mimo to naliczyli mu drakońską karę i ścigał go komornik.

Nasz czytelnik: "Zakrwawiony człowiek leży przed wejściem do NOSPR!" Dyspozytorka pogotowia: "Szturchnij go pan i sprawdź czy mamy wysłać karetkę".

Jest szansa, że zniknie rozlewisko, które utrudnia przejazd trasą rolkarsko-rowerową w Dolinie Trzech Stawów.

Sąsiedzi ustąpili. Niepełnosprawna mieszkanka Katowic otrzymała klucz od drzwi do kamienicy, gdzie mieszka. Może wyjechać na miasto.

Czeka na naszą pomoc i bardzo na nią liczy. Specjalnie do nas napisała o dramacie czteroletniej córeczki.

Specjalnie ze względu na niesfornych rowerzystów pojawiły się dziś dodatkowe znaki. Na próżno.

Kilkadziesiąt tysięcy rodzin ma prawo do tych pieniędzy w Katowicach. Nie ma na co czekać.

Przez nikogo nie niepokojony barszcz Sosnowskiego rozrósł się z jednego krzewu do małej dżungli. Pani Monika w poniedziałek zaalarmowała straż miejską. A groźna roślina dalej rośnie.