Dostojny jubilat zmienił Katowice. Pod jego wpływem stały się całkiem inne - ważniejsze i piękniejsze. Tymczasem on ciągle zmienia nasze miasto. Na lepsze.

Chodzi oczywiście o Uniwersytet Śląski. Z okazji jubileuszu uczelni odbyła się uroczysta sesja Sejmiku Województwa Śląskiego.

- Świętujemy pięćdziesięciolecie królowej śląskich uczelni - mówił marszałek Wojciech Saługa.

Radni sejmiku przyjęli specjalną uchwałę. Mowa w niej m.in. o rozpoznawaniu i opisywaniu odrębności i specyfiki własnego regionu.

To właśnie UŚ najlepiej pielęgnuje śląskość. Bez wątpienia dzięki naszej wszechnicy mowa śląska i kultura śląska ma szansę przetrwać, a nawet się dziś odradza. Ale przecież UŚ to nie tylko matecznik lokalności. To uczelnia posiadająca aż dwanaście wydziałów i setki różnych kierunków oraz specjalizacji. Najważniejsze z nich mieszczą się w Katowicach oraz w Sosnowcu - w stolicy Zagłębia Dąbrowskiego. Obiekty UŚ znajdują się również w Chorzowie oraz Cieszynie. Z radością i dumą mogliśmy niedawno napisać o tym, że jeden z nich został uznany za najpiękniejszy budynek w Polsce:
Nie tylko Strefa Kultury
http://katowicedzis.pl/index.php/kultura/1214-nie-tylko-strefa-kultury 

Gdyby zastanowić się, nad tym, jaki był ten najważniejszy dar, który od dostojnego jubilata otrzymały Katowice, odpowiedź być może powinna brzmieć następująco: młodość. Na naszej uczelni studiuje około 28 tys. osób. Większość z nich właśnie w Katowicach. Wielu szuka swej drogi przez życie poza Katowicami, ale też wielu tu pozostaje i zakłada rodziny.

***
Jeśli uznasz, że warto, daj lajka w zamian za tę publikację i udostępnij ją innym. Dziękujemy. Wchodź bezpośrednio na naszą www i na nasz fanpage na FB. Niczego nie przeoczysz. Facebookowiczów zapraszamy do utworzonej przez nas grupy - jej członkom wyświetlają się wszystkie nasze facebookowe posty.

Na zdjęciu: wielu studentów bądź absolwentów UŚ można spotkać między innymi tutaj. Oczywiście tylko w chwilach wolnych od nauki.